Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Produkty do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Produkty do kąpieli. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 listopada 2016

Projekt denko — październik 2016 rok


Z małym opóźnieniem, ale z pudełkiem pełnym pustych opakowań przychodzę z denkiem październikowym. Tradycyjnie, część z tych produktów, to efekt długotrwałego zużywania związanego z naprzemiennym stosowaniem podobnych kosmetyków. Część produktów faktycznie rozpoczęłam i wykończyłam w październiku, ale są i takie, które stały u mnie na półce 2—3 miesiące. Nie przedłużajmy, tylko zaczynajmy! ;)

1. Włosy

 
1. Balea Professional — profesjonalny szampon rozjaśniający do włosów 250 ml
Bardzo ciekawy produkt, który w swoim składzie nie posiada silikonów. Włosy po jego zastosowaniu były dobrze oczyszczone i nawilżone. Zapobiegał również ich elektryzowaniu. W mojej łazience stoi już drugie opakowanie, co znaczy, że szampon przypadł mi do gustu. 

2. Yves Rocher — delikatny szampon z wyciągiem z hamamelisu 300 ml
Szampon bardzo ładnie pachniał i dobrze się pienił. Pozostawiał włosy dobrze oczyszczone i miękkie. Ułatwiał rozczesywanie. Wracam do niego co jakiś czas, bo sprawdził się zarówno u mnie, jak i u moich dzieci. Cena 11,90 zł.

3. Babuszka Agafia — drożdżowa maska do włosów stymulująca wzrost 300 ml
Super, super, super! Więcej na temat tej maski możecie przeczytać TUTAJ.  Cena około 13 zł. 

2. Kąpiel


1. Le Petit Marseillais — kremowy żel pod prysznic malina i piwonia 250 ml
Kolejny produkt, który spełnił moje oczekiwania. Nie wiem, czy szybko do niego wrócę, bo jest jeszcze kilka innych zapachów, które chciałabym przetestować. Nie mniej jednak jestem na tak. Więcej o nim napisałam TUTAJ. Cena około 9 zł.

2. Balea — żel pod prysznic o zapachu brzoskwini i lilii wodnej 300 ml
Limitowana edycja wakacji 2016 roku. Kolejny produkt pod prysznic tej marki, który bardzo przypadł mi do gustu. Dobrze się pienił, ładnie mył ciało, a do tego obłędnie pachniał. Żałuję, że produkty te są dostępne tylko w drogeriach DM.

3. Twarz



1. Naturalis — wiesiołkowy krem półtłusty 50 ml
Krem miał bogatą formułę, doskonale natłuszczał skórę. Wcześniej TUTAJ napisałam więcej na jego temat, jednak teraz muszę trochę skorygować swoją opinię. Niestety, pod koniec opakowania zapach kremu odrzucił mnie i musiałam odstawić go na jakiś czas. Gdy ponownie po niego sięgnęłam, mogłam spokojnie zużyć go do końca. Moja opinia w tej chwili brzmi tak: wielki plus za właściwości i działanie, ale przynajmniej dla mnie, nie jest to krem do ciągłego stosowania. Cena około 12 zł. 

2. Eveline Cosmetics — przeciwzmarszczkowy odżywczo-łagodzący krem na noc 50 ml
W swoim składzie zawierał olejek arganowy, masło shea i kozie mleko. Doskonale nawilżał, wygładzał, koił i odżywiał. Miał bardzo słodki, ale na dłuższą metę męczący zapach. Cena około 15 zł

3. Orientana — olejek do twarzy drzewo sandałowe i kurkuma 55 ml
Produkt na nie! Bardzo się zmęczyłam jego stosowaniem. Nie podszedł mi przede wszystkim zapach, dlatego męczyłam go dobrych kilka miesięcy. Cena około 17 zł.

4. Maseczki do twarzy


1. Balea — maseczka nawilżająca z ekstraktem z alg
Chusteczka była bardzo dobrze nasączona. Po jej zaaplikowaniu odczuwałam mocne miętowe nawilżenie. Płat ściśle przylegał do skóry, co nie powodowało dyskomfortu w postaci zsuwającego się produktu. Podczas najbliższych zakupów w drogerii DM na pewno zaopatrzę się w kilka takich maseczek. 

2. Exclusive Cosmetics — maska hialuronowa w płatku fizelinowym
Ostatnio polubiłam maski w formie chustki z wyciętymi otworami na oczy, nos i usta. Nie zawsze jednak wycięcia pasują do mojego kształtu twarzy. Tak właśnie było w przypadku tej maski. Jedyny dyskomfort podczas aplikacji tego produktu, to moment odpowiedniego ułożenia go na twarzy. Bardzo dobrze nawilżony płatek zregenerował moją cerę oraz sprawił, że stała się gładsza i bardziej elastyczna. Cena około 10 zł. 

5. Plastry oczyszczające


1. Dermo pHarma+ — głęboko oczyszczające plastry na nos 4D
Plastry spełniły swoje zadanie: usunęły wągry, oczyściły i ściągnęły pory. Po aplikacji dwóch plastrów nie mogę się wypowiadać na temat regulacji sebum, bo takiej nie zauważyła. Cena około 6 zł.

2. Marion — oczyszczające płatki na brodę i czoło
Płatki usunęły wągry, czyli spełniły swoje zadanie i o to chodzi. Co jakiś czas do nich wracam. Cena około 2,50 zł.

3. Marion — głęboko oczyszczający płatek na nos
Lubię ten produkt, ponieważ dobrze usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum oraz skutecznie likwiduje wągry. Cena 2,19 zł.

6. Purederm — intensywnie kojące maski do stóp w postaci skarpetek


Produkt ten spełnił moje oczekiwania. Jego aplikacja jest bardzo łatwa i przyjemna. Podczas kuracji odczuwałam przyjemne chłodzenie z domieszką miętowej nuty. Stopy zostały doskonale zregenerowane: wygładzone i zmiękczone. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to pierwsza, ale nie ostatnia maska do stóp, którą testowałam. 

Przepraszam za tak długi wpis i zapraszam na kolejne denko za miesiąc ;)

niedziela, 13 marca 2016

Bomb Cosmetics — Babeczka do kąpieli i Herboludy — górale malinowi


Niedziela... Błogie lenistwo i chwila dla siebie. Kąpiel z dodatkiem babeczki od Bomb Cosmetics, a później herbata malinowa i książka. Jak oceniam te produkty? Odpowiedź poniżej ;)

O zakupach w sklepie Kosmetykomania pisałam TUTAJ. Kupiłam wtedy między innymi trzy babeczki do kąpieli marki Bomb Cosmetics. Chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować jedną z nich o nazwie dzikie truskawki


Co o niej pisze producent?
Opinię znalazłam na stronie sklepu, bo folia, w którą babeczka była owinięta nie posiadała żadnych informacji o produkcie i sposobie jego używania.
Kremowa babeczka do kąpieli z olejkami rozmarynu i geranium o zapachu truskawek. Wrzuć maślaną babeczkę do ciepłej kąpieli, a zacznie delikatnie rozpuszczać się, uwalniając do wody nawilżające masło kakaowe, które odżywi Twoją skórę. Dla najlepszego efektu wetrzyj dokładnie babeczkę w ciało. Babeczka ma wysoką zawartość olejków, więc jest bardzo polecana osobom z bardzo suchą skórą! 

Moja opinia
Babeczka przede wszystkim cieszy oko — wygląda apetycznie, że aż żal rozpuszczać ją w wodzie. Zawiera kawałki prawdziwych truskawek i nasiona żurawiny, które pływają w wannie, dlatego produkt ten może nie przypaść do gustu osobom, które nie lubią tego typu dodatków do kąpieli. Jednak obecność owoców powoduje, że ma się wrażenie przebywania w SPA. Delikatnie, ale przepięknie pachnie. Zapach ten pozostaje długo na skórze. Tak, jak obiecuje producent, babeczka ta rozpuszcza się w wodzie około 15 minut. Nie barwi wody, ale sprawia, że staje się ona miękka, lekko się pieni. Skóra po kąpieli jest zdecydowanie nawilżona i natłuszczona — dzieje się tak za sprawą masła kakaowego i shea. Nie potrzebuje dodatkowego smarowania balsamami. Atutem tych babeczek jest to, że nie zawierają w swoim składzie parabenów. Cena to około 12 zł za sztukę — w zależności od rodzaju babeczki, ale myślę, że raz na jakiś czas warto ją kupić i poczuć się jak w SPA.


Dalsza część relaksu miała miejsce po kąpieli. Miłe chwile z książką w dłoni postanowiłam spędzić przy herbacie Herboludy, którą znalazłam w marcowym Pretty Boxie. Pisałam o tym TUTAJ


Herbata jak herbata — malinowa z dodatkiem hibiskusa. Niestety nie jest to dodatek do herbaty, za którym przepadam, dlatego z górali cieszyły się dzieci. Moja awersja do hibiskusa powoduje, że nie będę obiektywna w swojej ocenie, ale uczciwie przyznam, że zmusiłam się do wypicia połowy zawartości szklanki. W składzie mamy 50% malin, hibiskus i aromat. Pomimo to, czułam przede wszystkim hibiskus, który sprawił, że picie herbaty nie było dla mnie przyjemnością. Niemniej jednak dzieciom smakowała. Góralka, która wygląda jakby kąpała się w wannie to ciekawy gadżet, który można podarować komuś w prezencie, ale na co dzień raczej zbędny. 


 

czwartek, 31 grudnia 2015

Avon — płyn do kąpieli mrs. frosty bubble bath i mr. frosty bubble bath



Grudzień to taki miesiąc, w którym powstaje wiele edycji specjalnych, świątecznych. W tym roku na mojej półce w łazience znalazły się dwa płyny do kąpieli w kształcie bałwanków od Avonu. 

Pierwszy płyn — mrs. frosty bubble bath o zapachu korzennych jabłek


Drugi płyn — mr. frosty bubble bath o zapachu żurawiny i pomarańczy



Moja opinia
W ciekawych, cieszących oko opakowaniach kryje się po 250 ml płynu do kąpieli. Produkt dobrze się pieni, myje i nie wysusza skóry, a do tego pięknie pachnie, czyli jak najbardziej spełnia swoje funkcje. Minusem jest korek dozujący płyn, bo jest on mały i w momencie, gdy mamy końcówkę płynu, ciężko go wycisnąć.



Buteleczki w kształcie bałwanków są na tyle urocze, że idealnie mogą się sprawdzić, jako prezent bądź dodatek do niego. Dla mnie osobiście zapachy są ciut za słodkie, na pewno nie do codziennego stosowania, ale raz na jakiś czas przyjemnie wykąpać się w wodzie pachnącej jabłkami, żurawiną i pomarańczami. Za każdego bałwanka zapłacimy około 10 zł.

piątek, 14 sierpnia 2015

Farmona — kremowy peeling myjący tutti frutti liczi & rambutan


Dzisiejszy wpis poświęcę trzeciemu i ostatniemu już kosmetykowi z serii tutti frutti liczi & rambutan — kremowemu peelingowi myjącemu.

Co o nim pisze producent?
Tropikalne szaleństwo, które wyzwala zmysły! Niezwykle słodkie liczi, to symbol i ulubiony owoc chińskich cesarzy z dynastii Ming. Połączone z soczystym, rześkim rambutanem z Malezji nadaje skórze niespotykany, fascynujący aromat upojnej, letniej zabawy. Peelingujące drobinki jojoba i zmielone łupinki orzeszków macadamia, zanurzone w delikatnym kremowym żelu, usuwają martwy naskórek i idealnie wygładzają ciało, a zawartość pantenolu chroni przed powstawaniem podrażnień. Żel doskonale myje i oczyszcza skórę, a dzięki nawilżającej inulinie i składnikom odżywczym pozostawia ją świeżą, jedwabiście gładką i miękką.

Moja opinia
Peeling zamknięty jest w długiej, smukłej, przezroczystej buteleczce zakończonej korkiem typu "klik".


Po otwarciu produktu wyczuwamy charakterystyczny zapach liczi & rambutana, który jednak jest mniej intensywny, niż w pozostałych produktach tej serii. Konsystencja żelu jest niezbyt gęsta, ale nie ma większych problemów z aplikacją. Drobinki peelingujące są średniej grubości, jest ich sporo i świetnie radzą sobie, jako tak zwany "zdzierak". Na pewno ten produkt polubią osoby o skórze wrażliwej i te, które preferują delikatny peeling.  


Peeling nie podrażnił mnie, dodatkowo nie wysuszył mojej suchej skóry, ale też nie nawilżył jej jakoś rewelacyjnie. Po kąpieli musiałam posmarować się masłem do ciała, jednak ze względu na rodzaj mojej skóry, nie liczyłam specjalnie na jakieś cuda. Kremowy peeling myjący tutti frutti liczi & rambutan, to —  ze względu na zapach — idealny kosmetyk na lato. Polecam stosować jednocześnie wszystkie kosmetyki tej serii. O maśle do ciała pisałam tutaj, a o olejku do kąpieli tutaj. Za 250 ml trzeba zapłacić około 11 zł. 

niedziela, 31 maja 2015

Le Petit Marseillais — Żel pod prysznic Werbena i Cytryna


Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować powrót do Prowansji. Jakiś czas temu pisałam o tym, że zostałam Ambasadorką Le Petit Marseillais. Napisałam wtedy swoją opinię na temat żelu pod prysznic i do kąpieli pomarańcza i grejpfrut. Recenzję możecie przeczytać tutaj. Dzisiaj wracam do Was z recenzją żelu pod prysznic Werbana i Cytryna.

 
Co o nim pisze producent?
Otul się zapachem werbeny z lekką cytrusową nutą. Werbena z Le Petit Marseillais to pełna aromatu roślina rozkwitająca w promieniach prowansalskiego słońca. Jej zbiory przypadają na okres tuż przed kwitnieniem. Dojrzewająca w gorącej Sycylii cytryna użyta w recepturze Le Petit Marseillais pochodzi z upraw ekologicznych, a jej organiczne olejki eteryczne są wydobywane z kory drzew cytrynowych. 
Wyjątkowa delikatność — formuła jakiej pragnie Twoja skóra.
Le Petit Marseillais Werbena i Cytryna delikatnie oczyszcza Twoją skórę. Lekka, łatwa do spłukiwania piana pozostawia świeży, słoneczny zapach. Twoja skóra czuje się rozpieszczona — jest miękka, nawilżona i odświeżona!

 
Moja opinia
Żel pod prysznic zamknięty jest w prostym opakowaniu o pojemności 400 ml. Ta prostota i intensywny żółty kolor opakowania wyróżnia go spośród innych podobnych produktów. Zamknięcie typu "klik" jest trwałe — zużyłam prawie cały żel, a zamknięcie pozostało w stanie nienaruszonym. Podoba mi się to, że opakowanie można łatwo odwrócić do góry dnem, dzięki czemu nie marnuje się zawartości buteleczki. Konsystencja żelu jest dosyć rzadka. Bardzo dobrze sprawdza się zarówno pod prysznicem, jak i w kąpieli. Wystarczy trochę produktu wlać pod strumień wody, a uzyskujemy aromatyczną kąpiel w wodzie pełnej piany. Żel świetnie się pieni, a co za tym idzie dobrze oczyszcza skórę. Po kąpieli nie pozostawia uczucia ściągnięcia czy też przesuszenia skóry, wręcz przeciwnie — jest ona gładka i miękka w dotyku. Intensywny zapach cytryny pobudza i dodaje energii. Aromat cytrusowy jest wyczuwalny po osuszeniu ciała. Kolejny raz napiszę, że produkty Le Petit Marseillais wyróżniają się przede wszystkim obłędnymi zapachami, które z powodzeniem mogą zastąpić aromaterapię. Na pewno do tego produktu jeszcze wrócę. 

sobota, 16 maja 2015

Le Petit Marseillais — Świat Prowansji


Jakiś czas temu marka Le Petit Marseillais poszukiwała Ambasadorek. Wysłałam swoje zgłoszenie i nie da się nawet opisać, jak wielkie było moje zdziwienie, gdy odebrałam e-maila, w którym przeczytałam, że zostałam jedną z nich.

W przesyłce, którą otrzymałam od Le Petit Marseillais znalazłam dwa nowe, letnie żele pod prysznic o pojemności 650 ml i 400 ml, próbki do rozdania znajomym, opaskę na oczy, list oraz ślubowanie Ambasadorki.

Na czym polega filozofia marki? Le Petit Marseillais tworzy kosmetyki, czerpiąc zapachy z bogactwa prowansalskiej przyrody i łącząc je w produkty o wyjątkowych nutach. Linia cytrusowa zaczerpnięta została z jednej z miejscowości Lazurowego Wybrzeża, gdzie corocznie na przełomie lutego i marca odbywa się festiwal cytrusów.

Dzisiaj  pokażę, jakie próbki do rozdania znajomym znalazłam w pudełku i zrecenzuję żel pod prysznic i do kąpieli pomarańcza i grejpfrut. Drugi żel zaczynam dopiero testować, dlatego zrecenzuję go  w późniejszym terminie.

1. Próbki

By spełnić potrzeby bardzo suchej skóry, Le Petit Marseillais stworzył idealną kompozycję — połączył trzy wyjątkowe składniki z Południa: cudowne masło Shea, które odżywia i optymalnie nawilża, niezwykły olejek arganowy, magicznie wygładzający skórę, oraz wspomagające ich działanie słodkie migdały. Dzięki lekkiej konsystencji mleczko nawilżające  Le Petit Marseillais w jednej chwili wnika w głąb skóry, spełniając jej potrzeby i zapewniając komfort.








Pomyśl o słodkim zapachu białych kwiatów pomarańczy, o ich wyjątkowym aromacie, który unosi się w wiosennych promieniach śródziemnomorskiego słońca. To kwiaty pomarańczy tworzą zniewalający bukiet zapachowy Le Petit Marseillais, tak wymarzony dla Twojej skóry. 




























2. Delikatny żel 2 w 1: pod prysznic i do kąpieli pomarańcza i grejpfrut 650 ml


Co o nim pisze producent?
Odkryj prawdziwą stronę swej natury z delikatnym żelem pod prysznic i do kąpieli Le Petit Marseillais. Składniki pochodzenia naturalnego oraz wyjątkowy zapach sprawią, że prysznic i kąpiel będą dla Ciebie chwilą prawdziwej przyjemności. 
Czerp z bogactwa natury
Otul się świeżością nasyconą nutą cytrusowego aromatu. Poczuj wyjątkowy zapach dojrzałych pomarańczy i grejpfrutów. Użyte w naszej recepturze cytrusy pochodzą z upraw organicznych i zostały zebrane w basenie Morza Śródziemnego.
Wyjątkowo delikatna formuła dla Twojej skóry
Delikatny żel pod prysznic i do kąpieli Le Petit Marsaillais Pomarańcza i Grejpfrut delikatnie oczyszcza Twoją skórę. Aksamitna, łatwa do spłukania piana pozostawia cytrusowy zapach ze słonecznymi nutami. Twoja skóra jest miękka, nawilżona i odświeżona!

Moja opinia
Dużym zaskoczeniem jest przede wszystkim pojemność żelu. Opakowanie utrzymane jest w pięknym słonecznym kolorze, który kojarzy się z wakacjami, słońcem i wypoczynkiem. Zamknięcie typu "klik" wydaje się być solidne — u mnie, jak do tej pory nie wyłamało się. Po otwarciu unosi się przyjemny zapach cytrusów. Według mnie na plan pierwszy wysuwa się nieco gorzkawy aromat grejpfrutów, który zabija pomarańczę. Zapach nie jest drażniący, wręcz przeciwnie — sprawia, że kąpiel bądź prysznic staje się przyjemnym relaksem. Żel jest wydajny, ma średnio gęstą konsystencję, bardzo dobrze się pieni.

     
Nie mogę określić czy zapach utrzymuje się długo na skórze, bo po kąpieli stosuję balsamy i to właśnie ich zapach jest tym, który wyczuwam. Skóra po kąpieli jest nawilżona, odżywiona i dobrze umyta. Żel cytrusowy świetnie sprawdzi się w upalne, letnie dni, bo zazwyczaj wtedy poszukujemy produktów lekkich, delikatnych i odświeżających.

Marka Le Petit Marsaillais dba o ochronę środowiska, co podkreśliła odpowiednim zapisem, który pojawił się na opakowaniu żelu. Surowiec nadaje się do ponownego wykorzystania.

Na recenzję drugiego żelu zapraszam za jakiś czas ;)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...