Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 września 2016

Projekt denko — sierpień 2016 rok


Dzisiejsze denko jest denkiem nietypowym. W jego skład wchodzą produkty, które zużyłam na początku lipca i pod koniec sierpnia. Część sierpniowych pustaków wyrzuciłam, ponieważ zużyłam je na wyjeździe i nie chciałam wieźć do domu pustych opakowań. Co skończyło mi się w sierpniu? Jakie są moje odczucia na temat tych produktów?

1. Kąpiel


1. Avon — płyn do kąpieli o zapachu arbuza 500 ml
Lubię te płyny i często do nich wracam. Dobrze się pienią, ładnie pachną, są wydajne i tanie.
2. Kopalnia soli Wieliczka — sól do kąpieli Kinga, melonowy raj energetyzujący 300 g
Sól na bazie wielickiej soli warzonej z dodatkiem aromatu melona. Relaksuje, odpręża, nie podrażnia. Barwi wodę na lekko żółty kolor. Nie pieni się, ale raczej nie możemy tego wymagać od soli. Możliwe, że jeszcze do niej wrócę.
3. Kneipp — sól do kąpieli 60 g
Sól kąpielowa w saszetce. Bardzo ładnie barwi wodę na kolor czerwony. Zapach utrzymuje się długo w łazience. Relaksuje, odpręża, nie podrażnia. Do soli marki Kneipp będę wracała, ale tym razem na pewno przetestuję inny zapach.

2. Marion — spray regenerujący włosy ocet z malin & koktajl owocowy 120 ml

  
Jest to produkt, z którego byłam naprawdę zadowolona. Wygładzał i nawilżał włosy oraz przywracał im miękkość. Włosy łatwiej się rozczesywały i nie łamały się. Zapach sprayu był dosyć przyjemny. Na pewno do niego wrócę, ale najpierw muszę wykończyć moje zapasy produktów włosowych. 

3. Neutrogena — szybko wchłaniający się krem do rąk 75 ml
 


Z moją opinią na temat tego kremu możecie zapoznać się TUTAJ. Kiedyś na pewno do niego wrócę.

4. Bioderma — krem go twarzy sebium global 30 ml


Lubię Biodermę, ale ten krem nie przypadł mi do gustu. Nie zauważyłam efektów, które obiecywał producent. Ten krem zachowywał się, jak zwykły krem, ale był od niego zdecydowanie droższy. Do sebium global nie wrócę; wróciłam zaś do cicabio creme — mojego ulubionego kremu marki Bioderma

To już wszystkie produkty, które chciałam Wam pokazać. Znacie je? Stosujecie? Lubicie?

sobota, 4 czerwca 2016

Projekt denko — maj 2016 rok


Zapraszam na ostatni projekt denko przed wakacjami. Tym razem zebrało się sporo pustych opakowań, dlatego nie przedłużajmy, tylko zaczynajmy! ;)

1. Kąpiel


Avon — płyn do kąpieli o zapachu czerwonych jagód


Lubię płyny do kąpieli Avon, bo są wydajne, ładnie pachną, dobrze się pienią i nie przesuszają mi skóry. Obecnie mam płyn o zapachu arbuza, więc jak widać, używam ich regularnie. W promocji można je kupić za około 9 zł.

Avon —płyn do kąpieli mrs. Frosty, mr. Frosty


Płyny do kąpieli "bałwanki" to edycja limitowana. Plusem ich były niewątpliwie ciekawe zapachy: jabłek i pomarańczy, niestety na największy minus zasługuje opakowanie. Forma i szata graficzna nie budzą moich zastrzeżeń, jednak plastyk, z którego zostały wykonane jest mało plastyczny i twardy, a przez to  niepraktyczny w użyciu. Trzeba było mieć dużo siły, żeby wycisnąć płyn do wanny. Jeśli opakowanie nie zostanie zmienione na pewno do nich nie wrócę.

2. Szampony do włosów


Timotei — drogocenne olejki do włosów normalnych i suchych


Bardzo przyjemny szampon. Rewelacyjnie mył włosy, nawilżał je, a przy tym miał piękny zapach. Dodatkowym atutem było to, że przeciwdziałał puszeniu się włosów. Szampon ten był bardzo wydajny, dobrze się pienił. Obecnie mam inne szampony, ale do tego prędzej czy później wrócę. Cena: około 9 zł.

Joanna — ultra color system


Szampon miał za zadanie eliminować żółtawy odcień rozjaśnionych włosów. Szczerze powiedziawszy, nie zauważyłam tego. Nie wiem, czy wszystkie szampony do włosów rozjaśnionych mają intensywnie niebieski kolor, ale ten akurat ma. Jego wadą było to, że farbował na niebiesko nie tylko wannę, ale również skórę. Nie wrócę do niego. Cena: około 7 zł. 

Balea — profesjonalny szampon do kręconych włosów


Szampon, który kolejny raz pojawia się w moim denku. Rewelacyjny!

 3. Pielęgnacja i stylizacja włosów


Balea — profesjonalna odżywka do włosów kręconych i krem do loków
Uwielbiam tak samo, jak szampon z tej serii.

4. Ciało


Balea — żel pod prysznic limonka & aloes


Bardzo wydajny produkt. Dobrze mył, nie przesuszał skóry, nie powodował reakcji alergicznej. Możliwe, że do tego zapachu jeszcze wrócę. Obecnie jestem w trakcie używania dwóch innych zapachów.

Dove — nawilżający balsam do ciała


Nie, nie i jeszcze raz nie. Szczerze powiedziawszy zmęczyłam to opakowanie. Niby działanie ma w porządku, szybko się wchłania, ale nie polubiłam się z tym produktem. Na pewno do niego już nie wrócę. Cena: około 20 zł.

5. Ziaja — tonik oczyszczający


Tonizująco - uzupełniający preparat do demakijażu skóry twarzy. Dobrze oczyszczał, i eliminował sebum. Nie ściągał ani nie podrażniał. Pozostawiał skórę gładką i przyjemną w dotyku. Jeszcze do niego wrócę. Cena: około 9 zł.

6. Jean Paul Gaultier Classique


Dosyć ciężkie perfumy. Zdecydowanie na wieczór.

7. Garnier — Miracle cream na noc


Ostatnim pustakiem, który pojawia się w tym denku jest kosmetyk, o którym najchętniej czytacie na moim blogu KLIK KLIK. Od momentu, w którym pojawił się wpis na jego temat, jest to moje drugie opakowanie. Lubię go za właściwości, za działanie i za lekką, przyjemną konsystencję. 

Trochę długi wyszedł ten wpis, ale i zużytych w maju opakowań "odrobinę" się zebrało. Znacie coś? Używałyście? Jak Wam się sprawdziło?

czwartek, 31 grudnia 2015

Avon — płyn do kąpieli mrs. frosty bubble bath i mr. frosty bubble bath



Grudzień to taki miesiąc, w którym powstaje wiele edycji specjalnych, świątecznych. W tym roku na mojej półce w łazience znalazły się dwa płyny do kąpieli w kształcie bałwanków od Avonu. 

Pierwszy płyn — mrs. frosty bubble bath o zapachu korzennych jabłek


Drugi płyn — mr. frosty bubble bath o zapachu żurawiny i pomarańczy



Moja opinia
W ciekawych, cieszących oko opakowaniach kryje się po 250 ml płynu do kąpieli. Produkt dobrze się pieni, myje i nie wysusza skóry, a do tego pięknie pachnie, czyli jak najbardziej spełnia swoje funkcje. Minusem jest korek dozujący płyn, bo jest on mały i w momencie, gdy mamy końcówkę płynu, ciężko go wycisnąć.



Buteleczki w kształcie bałwanków są na tyle urocze, że idealnie mogą się sprawdzić, jako prezent bądź dodatek do niego. Dla mnie osobiście zapachy są ciut za słodkie, na pewno nie do codziennego stosowania, ale raz na jakiś czas przyjemnie wykąpać się w wodzie pachnącej jabłkami, żurawiną i pomarańczami. Za każdego bałwanka zapłacimy około 10 zł.

niedziela, 25 października 2015

Avon — szminka powiększająca usta 3D


Co o niej pisze producent?
Szminka dająca efekt pełniejszych ust. Zawiera SPF 15:
-nadaje ustom pełen wygląd, gładkość i jędrność
-pozostawia uczucie miękkości na ustach
-średni stopień krycia i satynowe wykończenie.
Formuła z kompleksem powiększającym 3D, z retinolem, kolagenem i kofeiną. Retinol wypełnia linie ust, nadając im młodzieńczą gładkość. Kolagen stymuluje mikrokrążenie, optycznie powiększając usta i nadając im pełny kształt. Kofeina, granat i olejek jojoba ujędrniają usta, poprawiając ich elastyczność i intensywnie nawilżając. 

Moja opinia
Szminka zamknięta jest w srebrnym, eleganckim opakowaniu. U góry znajduje się okienko, które ma ułatwić rozróżnianie koloru bez otwierania produktu, ale nie do końca zdaje to egzamin, bo przez okienko mało widać. Kosmetyk ma kremową konsystencję i bardzo delikatny, przyjemny zapach. Dzięki odpowiedniej konsystencji szminkę łatwo rozprowadza się na ustach. Kolor utrzymuje się 3-4 godziny, w zależności od tego czy jemy coś, czy nie. 
Do wyboru mamy 15 odcieni. Ja mam szminkę w kolorze Truffle. 


Szminka po nałożeniu ma piękny, intensywny kolor, który z czasem płowieje. 


Kosmetyk świetnie nawilża usta i dosyć dobrze je kryje. Niestety, nie zauważyłam efektu 3D ani nie czułam, charakterystycznego dla powiększenia ust, mrowienia.


Ogólnie szminka przypadła mi do gustu i na pewno zamówię sobie jeszcze jakiś odcień. Cena regularna to 26 zł, ale można ją kupić w promocji za 14,99 zł.

niedziela, 30 sierpnia 2015

Avon — Planet SPA Fantastically Firming


Regenerująco—ujędrniające masło do ciała marki Avon, to kosmetyk, którego działanie chciałabym dzisiaj opisać. 

Co o nim pisze producent?
Masło zawiera ekstrakt z kolumbijskiej kawy, który odżywia i nawilża skórę. Dzięki temu skóra staje się jędrna i bardziej elastyczna. 

Moja opinia
Przede wszystkim zwraca uwagę bardzo skromny opis produktu. Okrągłe, plastykowe, ascetyczne opakowanie utrzymane jest w barwach brązowo-białych. Pod wieczkiem znajduje się dodatkowa osłonka, którą ze względów praktycznych całkowicie usunęłam. Moje pierwsze skojarzenie po przeczytaniu notki od producenta było takie, że wnętrze opakowania kryje w sobie kosmetyk pachnący kawą i koloru kawy, ewentualnie z drobinkami kawy. Niestety, rozczarowałam się, bo okazało się, że masło jest koloru białego i posiada bliżej nieokreślony zapach. 


Pomimo negatywnego pierwszego wrażenia, postanowiłam sprawdzić działanie kosmetyku, który w rezultacie okazał się rewelacyjny. Konsystencja jest gęsta, treściwa, a przy tym nie ma problemu z rozprowadzeniem produktu. Masło szybko się wchłania, a skóra pozostaje nawilżona przez cały dzień, co jest szczególnie ważne dla osób mających problem z przesuszoną skórą. 

   
Kosmetyk nie podrażnia i nie uczula, ale ja generalnie nie mam tego problemu z preparatami przeznaczonymi do innych części ciała niż twarz. Skóra jest miła w dotyku, wygładzona i dobrze odżywiona. Nie zauważyłam jakiegoś mega ujędrnienia, ale dla mnie i tak najważniejsze jest odpowiednie nawilżenie skóry. Produkt jest średnio wydajny. Za 200 ml w cenie regularnej zapłacimy 33 zł i jest to według mnie cena stanowczo za wysoka, ale warto kupić to masło w cenie promocyjnej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...