Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peeling. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 grudnia 2016

Grudniowy pretty box


Bez przydługich wstępów przychodzę pokazać Wam, co znalazło się w grudniowym pretty boxie. Hasło przewodnie pudełka brzmi: "Co zima przychłodzi, lato wynagrodzi".

1. Verana Cosmetics Dandelion — peeling do rąk 100 g

Peeling do rąk to doskonały sposób na uzyskanie pięknych dłoni. Skład tego produktu opiera się przede wszystkim na naturalnych substancjach. Bez obaw mogą go stosować alergicy i osoby żyjące w świadomie ekologiczny sposób. Cena 50 zł.

2. Ekoa Nature&Spa — balsam do ciała cytrusowe orzeźwienie 


Balsam do ciała, który łączy naturalną siłę działania masła kakaowego i olejku pomarańczowego z witaminami C, E, alantoniną i panthenolem. Zapewnia silną ochronę przed uszkodzeniami i podrażnieniami skóry oraz wspomaga procesy odbudowy skóry, nadaje jej miękkość i gładkość.  Cena 31,99 zł.

3. Balea — owocowy szampon do włosów brzoskwinia&kokos 300 ml


Doskonały kosmetyk do włosów bardzo zniszczonych do codziennego stosowania. Włosy zostaną wzmocnione od środka, dzięki czemu na zewnątrz będą olśniewać długotrwałym blaskiem. Cena 7,50 zł.

4. Dresdner Essenz-Wellness — sól do kąpieli winter berries 60 g


Sól do kąpieli to zmysłowe chwile pełne relaksu. Odpowiednio dobrane składniki pielęgnacyjne: olejek migdałowy, miód i panthenol zapewnią Twojej skórze intensywne nawilżenie, chroniąc ją przed przesuszeniem. Cena 7,99 zł.

5. Organique — mydło glicerynowe piernikowe 70 g


Pachnące piernikami świąteczne mydło w kształcie ciastka na bazie najwyższej jakości gliceryny wytwarzane ręcznie według tradycyjnych receptur. Cena 12,50 zł.

6. Świąteczny lampion


Drewniany lampion do samodzielnego złożenia nada wnętrzu wyjątkowy klimat. Cena 10 zł.

czwartek, 28 lipca 2016

Zakupy kosmetyczne


Przychodzę dzisiaj z krótkim postem, w którym pokażę, co znalazło się w moim koszyku. Większość z tych kosmetyków, to produkty pierwszej potrzeby, które zastąpiły te, które właśnie mi się skończyły. W sumie chyba tylko jeden żel pod prysznic wróci ze mną do domu w stanie nienaruszonym. Przejdźmy do konkretów:


1. Balea — żel z perełkami olejku o zapachu rabarbaru i magnolii 250 ml
Żel doskonale myje, nawilża skórę i chroni ją przed wysychaniem, a do tego cudownie pachnie.
2. Balea — żel pod prysznic Abenteuerlust 300 ml
Kremowy żel pod prysznic zawiera ekstrakt z lilii wodnej i brzoskwini oraz specjalną formułę Poly-Fructol, dzięki czemu znakomicie nawilża skórę i jednocześnie chroni ją przed wysychaniem. 
3. Fa — żel pod prysznic i szampon dla dzieci 250 ml
Nie wysusza skóry, dobrze się pieni i ma piękny wiśniowy zapach.


1. Balea — balsam do ciała GOLDEN SHINE 200 ml
Rozświetlający balsam do ciała zawiera drobinki odbijające światło, które tworzą złocistą poświatę na skórze, dzięki czemu lśni ona niepowtarzalnym blaskiem. Doskonale podkreśla naturalną opaleniznę, a także pozwala ukryć drobne niedoskonałości. 
2. Balea — peeling do ciała pomarańcza i mięta 200 ml
Kremowo-oliwkowy żel peelingujący pod prysznic doskonale myje skórę i jednocześnie usuwa martwy naskórek. Dostarcza skórze odpowiednią dawkę wilgoci, dzięki czemu staje się elastyczna i jedwabiście gładka. 
3. Balea — woda do ciała o zapachu arbuza 200 ml
Trochę arbuzowej ochłody w letnie, upalne dni.


1. La Roche-Posay — Effaclar mat 40 ml
Krem nawilżający przeciw błyszczeniu skóry. Pomniejsza pory i reguluje wydzielanie sebum. Skóra jest matowa. 
2. Bruno Banani — Bruno Banani Woman 20 ml
Zapach słodki, ale nie mdły. Nuty głowy: bluszcz, pomarańcza, grzybień północny. Nuty serca: brzoskwinia, frezja. Podstawa: wanilia, piżmo.

Tym pachnącym akcentem kończę post zakupowy. Już teraz zapraszam na kolejny. ;)
 
 

sobota, 9 kwietnia 2016

Laura Conti — Truskawkowy peeling do ust


Dzisiaj napiszę o kosmetyku, który znalazłam w ostatnim Pretty Boxie, a mianowicie o truskawkowym peelingu do ust. 

Co o nim pisze producent?
Niezwykle delikatny, cukrowy peeling do ust o zapachu świeżych truskawek. Zawiera bardzo drobne kryształki cukru usuwające w delikatny a jednocześnie niezwykle skuteczny sposób martwe komórki naskórka. Preparat wzbogacony   kompleksem  nawilżająco-witaminowym  zapewnia wrażliwej skórze ust  skuteczną pielęgnację. Wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża skórę. Usta stają się aksamitnie miękkie, jędrne i odzyskują naturalny koloryt. 

Moja opinia
Peeling zamknięty jest w małej, poręcznej 10 ml tubce, takiej, w której można kupić błyszczyk do ust. Na plus należy zaliczyć to, że opakowanie jest przezroczyste i widzimy, ile produktu jeszcze nam pozostało. Aplikator jest skośnie ścięty, co ułatwia aplikację kosmetyku bezpośrednio na usta. 

 
Peeling ma truskawkowy, delikatny zapach, ale nie jest to aromat naturalny, tylko chemiczny. Jego konsystencja nie jest ani za gęsta, ani za rzadka. Kosmetyk ma intensywny czerwony kolor. 


Peeling posiada małe drobinki, które zaliczyłabym do słabych ścieraków — raczej nie poradzi sobie z bardzo mocno spierzchniętymi ustami. Drobinki bardzo szybko  rozpuszczają się i wchłaniają. Jeśli nałożymy cienką warstwę peelingu i nie zetrzemy jego nadmiaru, to po około 2 minutach, nie wyczuwamy ani jednej grudki. Po jego zastosowaniu usta są faktycznie miękkie i nawilżone, ale taki sam efekt uzyskuję po aplikacji zwykłego błyszczyka. Dla mnie nie jest to kosmetyk pierwszej potrzeby. Jeśli jeszcze kiedykolwiek do niego wrócę, to na zasadzie błyszczyka do ust, a nie peelingu. Za 10 ml zapłacimy około 8 zł.



niedziela, 13 września 2015

Sanase — Chocolaterapia peeling dotleniający


Peeling, o którym będę dzisiaj pisała znalazłam w walentynkowej edycji pudełka beGlossy z najlepszymi kosmetykami 2014 roku. O zawartości pudełka pisałam tutaj KLIK

Co o nim pisze producent?
Enzymatyczny peeling dotleniający, który dostarcza skórze tlen oraz nadaje jej gładkość i miękkość. Oczyszcza skórę, usuwając nadmiar sebum.

Moja opinia
Peeling zamknięty jest w klasycznej tubce, która posiada zapięcie na tak zwany "klik". Zapięcie jest trwałe, dobrze się zamyka i otwiera, nic się nie urywa, nie odrywa i nie odpada.


Kosmetyk ten jest produkcji hiszpańskiej i niestety nie posiada informacji w języku polskim. Żeby dowiedzieć się, w jaki sposób należy go stosować trzeba:
1. znać język hiszpański
2. znać język angielski
3. poszukać odpowiedzi w internecie

  
Konsystencja, skład i działanie kojarzą się raczej z maseczką a nie z peelingiem. Jest to bardzo gęsty produkt koloru jasnobrązowego. Jak dla mnie, to pachnie on kawą, a nie czekoladą, co nie zmienia faktu, że zapach mi odpowiada. 


Peeling rozsmarowuje się na twarzy jak krem. Pozostawia się go na kilka—kilkanaście minut (ja czekam 15 minut), a następnie zmywa ciepłą wodą. W czasie jego działania nie odczuwa się nieprzyjemnego ściągnięcia ani zasychania produktu. 


Peeling mnie nie podrażnił ani nie uczulił. Po jego zastosowaniu cera jest miękka i delikatna w dotyku. Kosmetyk lekko wyrównuje koloryt skóry i matuje. Dość dobrze radzi sobie z oczyszczaniem skóry z nadmiaru sebum i martwego naskórka. Cieszę się, że miałam okazję go wypróbować, ale w regularnej cenie go nie kupię, bo uważam, że 34 zł za 75 ml to stanowczo za dużo, gdyż na rynku jest wiele tańszych, a tak samo skutecznych peelingów.     

piątek, 14 sierpnia 2015

Farmona — kremowy peeling myjący tutti frutti liczi & rambutan


Dzisiejszy wpis poświęcę trzeciemu i ostatniemu już kosmetykowi z serii tutti frutti liczi & rambutan — kremowemu peelingowi myjącemu.

Co o nim pisze producent?
Tropikalne szaleństwo, które wyzwala zmysły! Niezwykle słodkie liczi, to symbol i ulubiony owoc chińskich cesarzy z dynastii Ming. Połączone z soczystym, rześkim rambutanem z Malezji nadaje skórze niespotykany, fascynujący aromat upojnej, letniej zabawy. Peelingujące drobinki jojoba i zmielone łupinki orzeszków macadamia, zanurzone w delikatnym kremowym żelu, usuwają martwy naskórek i idealnie wygładzają ciało, a zawartość pantenolu chroni przed powstawaniem podrażnień. Żel doskonale myje i oczyszcza skórę, a dzięki nawilżającej inulinie i składnikom odżywczym pozostawia ją świeżą, jedwabiście gładką i miękką.

Moja opinia
Peeling zamknięty jest w długiej, smukłej, przezroczystej buteleczce zakończonej korkiem typu "klik".


Po otwarciu produktu wyczuwamy charakterystyczny zapach liczi & rambutana, który jednak jest mniej intensywny, niż w pozostałych produktach tej serii. Konsystencja żelu jest niezbyt gęsta, ale nie ma większych problemów z aplikacją. Drobinki peelingujące są średniej grubości, jest ich sporo i świetnie radzą sobie, jako tak zwany "zdzierak". Na pewno ten produkt polubią osoby o skórze wrażliwej i te, które preferują delikatny peeling.  


Peeling nie podrażnił mnie, dodatkowo nie wysuszył mojej suchej skóry, ale też nie nawilżył jej jakoś rewelacyjnie. Po kąpieli musiałam posmarować się masłem do ciała, jednak ze względu na rodzaj mojej skóry, nie liczyłam specjalnie na jakieś cuda. Kremowy peeling myjący tutti frutti liczi & rambutan, to —  ze względu na zapach — idealny kosmetyk na lato. Polecam stosować jednocześnie wszystkie kosmetyki tej serii. O maśle do ciała pisałam tutaj, a o olejku do kąpieli tutaj. Za 250 ml trzeba zapłacić około 11 zł. 

wtorek, 3 marca 2015

Joanna Naturia — Peeling myjący


Peeling myjący z Joanny to produkt, z którym chyba większość miała do czynienia. Jego cena waha się w granicach 3-6 zł za 100 ml. Można go kupić w siedmiu wersjach zapachowych: truskawka, porzeczka, grapefruit, gruszka, żurawina, kiwi i pomarańcza.

W mojej łazience królują dwa zapachy: truskawka i porzeczka.


Jak ten produkt opisuje producent?

Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt owocowy oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.

Co nam gwarantuje?

 Wspaniałe rezultaty: 
  • oczyszczona i odświeżona skóra
  • gładsza i milsza w dotyku
  • przyjemnie pachnąca



Moja opinia:

Mała, poręczna buteleczka, nie wyślizguje się z rąk, nie zajmuje dużo miejsca na półce. Przezroczyste opakowanie pozwala kontrolować ilość pozostałego w nim produktu. Dzięki zamknięciu na zatrzask nie ma problemu podczas otwierania. Z tego co zauważyłam, to plastikowy zatrzask jest słabej jakości i obawiam się, że nie dotrwa w nienaruszonym stanie do ostatniej kropli peelingu. Na buteleczkach znajdują się naklejki dojrzałych, kuszących owoców.

Peeling, a raczej żel peelingujący jest gęsty, ma bardzo intensywny zapach musu owocowego i piękny kolor. Dzięki temu kąpiel staje się prawdziwym relaksem. Czarne dość duże grudki szorujące sprawiają wrażenie pestek owocowych.


Peeling nie należy do mocnych zdzieraków, jednak stosując go systematycznie można zauważyć efekt wygładzenia. Na pewno będzie odpowiedni dla osób, które mają wrażliwą skórę i poszukują kosmetyków delikatnych, które nie będą jej dodatkowo podrażniać. Peeling myje skórę i pozostawia na niej subtelny owocowy zapach. Produkt ten jest średnio wydajny — żeby zaczął się pienić musimy wycisnąć sporą ilość. Dla mnie najważniejsze jest to, że nie wysusza skóry i po kąpieli nie muszę ratować się olbrzymimi ilościami balsamów nawilżających. 

Moim faworytem jest zdecydowanie peeling truskawkowy, ale tylko z tego względu, że truskawki smakują mi bardziej niż porzeczki ;). Wersja porzeczkowa ma kwaskowaty zapach, a jej kolor jest zwodniczy. Gdy zobaczyłam go na półce sklepowej byłam przekonana, że jest to peeling jagodowy. W przeciwieństwie do porzeczek peeling truskawkowy ma bardzo słodki zapach. 

Czy kupię go ponownie?

Zdecydowanie tak. Przede wszystkim ze względu na piękny zapach i intensywny kolor oraz dlatego, że nie przesusza mi skóry.       
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...