Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 grudnia 2016

Wygrana w wyzwaniu czytelniczym


Od kilku lat biorę udział w wyzwaniach czytelniczych organizowanych przez wortal Granice.pl. Poza wyzwaniami głównymi, które polegają na tym, że należy w ciągu roku przeczytać deklarowaną ilość książek, pojawiają się wyzwania tematyczne. Niedawno dowiedziałam się, że kolejny raz trafi do mnie jedna z nagród głównych, czyli zestaw książek. Wyzwanie polegało na tym, że należało przeczytać wybrane książki spośród tych, które brały udział w plebiscycie "Książki na lato 2016", ocenić je i dodać opinie o nich lub ich recenzje. Właśnie odebrałam paczkę, w której znalazłam następujące tytuły:

1. Angela Marsons "Niemy krzyk"


Powieść z gatunku thriller, kryminał, sensacja. 

Opis z okładki:
"Nawet najmroczniejszych sekretów nie da się pogrzebać na zawsze…
Pięć osób zbiera się wokół płytkiego grobu, który wykopali dla dziecka. Odebrali niewinne życie i zawarli pakt. Ich tajemnice miały zostać pogrzebane na zawsze. Wiele lat później ktoś brutalnie zabija dyrektorkę szkoły, pierwszą ofiarę serii bestialskich morderstw, które wstrząsają brytyjskim regionem Black Country. Kiedy w okolicy dawnego domu dziecka zostają odkryte ludzkie szczątki, na jaw wychodzą kolejne tajemnice. Detektyw inspektor Kim Stone szybko zdaje sobie sprawę, że ściga mordercę, który zabija od dziesięcioleci. Liczba ofiar rośnie. Kim, aby schwytać mordercę, musi się zmierzyć z demonami własnej przeszłości. Czy uda jej się stawić czoła, zanim będzie za późno?"

2. Hanna Cygler "Za cudze grzechy"


Książka, która najprawdopodobniej postoi na półce, zanim po nią sięgnę. I nie chodzi tu o to, że nie podoba mi się opis, bo powód jest zupełnie inny: jest to kontynuacja powieści "W cudzym domu". Ponieważ nie czytałam pierwszego tomu, nie chciałabym zaczynać od drugiego. 

Opis książki:
"Europejska podróż pełna namiętności.
Kontynuacja powieści "W cudzym domu", to prawdziwie europejska, pełna przygód podróż. Los nikogo nie oszczędza. Rozalia skazana jest na rodzinny areszt w Krakowie, Luiza i Joachim próbują dotrzeć do Ameryki przez Paryż. Pozostali zniknęli - czyżby bez śladu? Spiski, terroryści, wybuchające bomby i namiętności nie pozwalają bohaterom cieszyć się spokojem. Nie znajdują go nawet we własnym domu. I za co to wszystko?" 

3. Jennifer Lopez "Prawdziwa miłość"


Lubię czytać biografie. Oczywiście robię to wybiórczo, bo nie każda mnie interesuje. Z tej akurat się ucieszyłam, bo lubię Jennifer Lopez, ale nie jestem maniaczką do tego stopnia, żebym kupowała wszystko, co jest związane z jej osobą. Książki na pewno nie kupiłabym, bo mam przeczucie, że jest ona z serii "Do przeczytania na jeden raz", a poza tym odstraszyłaby mnie jej cena okładkowa — 49,90 zł.

Opis książki
"To opowieść o miłości.
Zaczęło się od jej utraty. Czułam, jakby mój świat nagle się rozsypał. Potem była podróż, która mnie odmieniła. Podczas przygotowań do światowej trasy koncertowej - pierwszej w mojej karierze - musiałam stawić czoła dużym wyzwaniom i pokonać paraliżujący lęk, lecz dzięki moim niezwykłym dzieciom wyszłam z tego silniejsza niż kiedykolwiek. To historia o tym, jak odkryłam najprawdziwszą ze wszystkich miłości."

Cieszę się z wygranej i książkowej niespodzianki ;) 

piątek, 7 października 2016

Amélie Nothomb "Zbrodnia hrabiego Neville'a"


"Znana z ekscentrycznych nakryć głowy i krótkich, ale mocnych thrillerów, bestsellerowej belgijskiej pisarki Amélie Nothomb powraca!
Nastoletnia córka hrabiego Henri’ego Neville’a, crème de la crème arystokracji belgijskiej, o imieniu Sérieuse (Poważna), ucieka z domu. Hrabia odnajduje ją u wróżki. Ta oznajmia mu, że wkrótce, w czasie słynnego w całej okolicy garden-party Neville zabije jednego z zaproszonych gości. Ma to być ostatnie  przyjęcie w posiadłości hrabiego, gdyż ten bankrutuje. Nasz bohater nie zastanawia się jednak czy w związku z przepowiednią, odwołać garden-party. Sprawdza jedynie, kogo z zaproszonych gości szczególnie nie lubi. Tych osób jest 25… W podjęciu decyzji ojcu pomoże córka, która słyszała przepowiednię.
Czy na mające nastąpić morderstwo będzie miała wpływ dramatyczna przeszłość Neville’a? A może rozwiązanie tajemnicy czai się w mrocznych murach posiadłości hrabiego lub w jego małżeństwie? Kto straci życie podczas krwawego garden-party?
Amélie Nothomb w najlepszej formie czyli kryminalna tajemnica, okraszona szczyptą psychozy, doprawiona łyżką sarkazmu i garścią czarnego humoru. Słowem – doskonała rozrywka!"

Amélie Nothomb to belgijska pisarka tworząca w języku francuskim. Od 1992 roku regularnie każdego roku wydawane są jej powieści. Jak sama podkreśla, codziennie pisze przez cztery godziny i dzięki temu więcej tworzy niż publikuje. Jest zafascynowana brzydotą, w którą przyodziewa swoje postacie. Jej powieści są oryginalne, a zarazem fascynujące.

"Zbrodnia hrabiego Neville'a" to krótka powieść — objętość jak na ten gatunek mocno zaskakuje, która określana jest jako thriller, kryminał, ale nie do końca jest to zgodne z prawdą. Dla mnie są to bardziej psychologiczne aspekty posiadania pewnej wiedzy, strumień świadomości.
Mamy tytułowego bohatera, który przypadkowo dowiaduje się, że na przyjęciu, które wydaje za miesiąc, zabije człowieka, na dodatek nie poniesie z tego tytułu żadnych konsekwencji. Co robi hrabia? Najpierw jest oburzony, a potem zaczyna rozważać, kogo ma zabić, bo przecież przepowiednia jest od tego, żeby się sprawdziła. Dowiaduje się, czy w przeszłości były przypadki takich zabójstw, w końcu na prośbę córki postanawia ją zabić. Czy dokona tej zbrodni? Tego dowiecie się z lektury powieści Amelie Nothomb.

Fabuła oparta jest, jak już wspominałam, na rozważaniach hrabiego Nerville'a. Nie ma dynamicznych zwrotów akcji, a nawet powiedziałabym, że nic się nie dzieje. Mimo to, powieść czyta się szybko i przyjemnie. 

Jeśli szukacie książki, która was rozbawi i zaciekawi, która dostarczy wam niezapomnianych przeżyć, a którą jednocześnie nie czyta się za długo, to sięgnijcie po powieść Amélie Nothomb, bo naprawdę warto!

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 112
ISBN: 978-83-08-06107-7
 

piątek, 22 stycznia 2016

Daniel Silva "Śmierć w Wiedniu"


"Gabriel Allon, konserwator sztuki i as izraelskiego wywiadu w jednej osobie, zostaje wysłany do Wiednia. Ma zbadać okoliczności zamachu na biuro zajmujące się tropieniem zbrodniarzy wojennych. Nieoczekiwanie trafia na ślad jednego z nich, dziś wpływowego biznesmena, sponsora austriackiej partii konserwatywnej, typowanej na zwycięzcę przyszłych wyborów parlamentarnych. Jak pochwycić Herr Vogla, skoro wielu ludzi o podobnej przeszłości za wszelką cenę będzie się starało do tego nie dopuścić? Mroczna, nie tak odległa, przeszłość wciąż stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszystkich, którzy się nią zainteresują. Daniel Silva karierę zaczynał jako dziennikarz i korespondent z Bliskiego Wschodu." 

Po książkę Daniela Silvy sięgnęłam przypadkowo. Skłoniło mnie do tego to, że część akcji rozgrywa się w moim ukochanym Wiedniu. Dowiedziałam się, że jest to czwarty tom serii z Gabrielem Allonem w roli głównej. Jednak dla mnie było to pierwsze spotkanie z autorem i jego izraelskim zabójcą.

"Śmierć w Wiedniu", to nie tylko sensacja czy kryminał, lecz również krwawa historia II wojny światowej — Holocaust. Fabuła rozpoczyna się "niewinnie". Oto, Gabriel Allon, konserwator sztuki, odnawia obraz w kościele w Wenecji, gdy zostaje oddelegowany przez swojego mentora, Ariego Szamrona do Wiednia. Ma tam odkryć prawdę o zamachu, w którym omal nie ginie jego przyjaciel, Eli Lavon. Okazuje się, że zamach ten prowadzi do wspomnianych już wydarzeń z II wojny światowej i zbrodniarza Ericha Radka. Dla Allona, sprawa ta jest o tyle trudna, że historia Radka wiąże się z przeszłością jego matki.

Akcja powieści jest szybka i dynamiczna. Toczy się m.in. w Wenecji, Wiedniu, Rzymie, Jerozolimie i w Polsce. W Instytucie Yad Vashem czytelnik dostaje sporą dawkę informacji na temat Holocaustu. Tutaj również poznaje świadectwo matki Gabriela. Wyłania się z niego, dobrze nam znany, obraz obozów koncentracyjnych z całym ich okrucieństwem oraz marsz śmierci.

Myślę, że osoby, które lubią sensację powinny przeczytać "Śmierć w Wiedniu". Dostaną wartką akcję, ciekawego głównego bohatera, nie mniej interesujących bohaterów drugoplanowych oraz dobrą lekcję historii. 

Wydawnictwo: Muza
Kategoria: sensacja/kryminał
Liczba stron: 344
ISBN: 9788372002051  

sobota, 16 stycznia 2016

Anna Klejzerowicz "Medalion z bursztynem"


Opis książki
"Współczesny Gdańsk. Podczas remontu domu po babce Ewa znajduje ukrytą kopertę, a w niej stary naszyjnik z bursztynem oraz… tajemniczy list. I nagle jej świat całkowicie się zmienia. Kobieta musi odnaleźć swoje korzenie, nie wiedząc, kim tak naprawdę jest ona sama, jej zamknięta w sobie matka, ich przodkowie. Nie wie jeszcze, że nie tylko o rodzinną przeszłość tu chodzi, lecz także o zbrodnię, a zagrożenie jest wciąż realne…
Prywatne śledztwo, prowadzone wraz ze znajomym dziennikarzem, odsłania coraz więcej zagadek, niebezpieczeństwo narasta. Ktoś depcze im po piętach. Dwie bliskie sobie kobiety, które od lat nie potrafią się ze sobą porozumieć. Teraźniejszość, która wciąż nie otrząsnęła się jeszcze z mrocznej przeszłości. Miasto naznaczone piętnem historii. Zbrodnia oraz jej konsekwencje. Pułapki uprzedzeń. Rozwiązanie zagadki jest trudne i niebezpieczne, lecz możliwe. Czy jednak możliwe jest naprawienie zła, zadośćuczynienie krzywdom?..."

To jest moje drugie, po "Liście z powstania", udane spotkanie z twórczością Anny Klejzerowicz. Tym razem przyczynkiem do rozwoju fabuły okazała się koperta, w której znajdował się medalion z bursztynem i list adresowany do Haliny, matki głównej bohaterki. Nadawcą tajemniczego liściku była babka Ewy, a kilka zdań skreślonych jej ręką spowodowało, że wnuczka, czyli Ewa postanowiła rozwikłać zagadkę dotyczącą swojego pochodzenia. To, co miało być mozolnym, aczkolwiek błahym zadaniem, stało się wręcz przysłowiową "Puszką Pandory". Okazało się, że demony przeszłości nie śpią, a komuś bardzo zależy na tym, aby prawda nie ujrzała światła dziennego.

W powieści tej poza wątkami kryminalno-historycznymi mamy również wątek społeczny. Autorka uświadamia nam, jak ważne są relacje rodzinne. Tajemnica z przeszłości jest impulsem do tego, aby praktycznie zerowe relacje pomiędzy Haliną a Ewą, matką i córką, stopniowo zostały odbudowane. Mroczna, rodzinna historia spowodowała, że obie kobiety zbliżyły się do siebie i w końcu traktowały się tak, jak powinny.

Fabuła powieści biegnie dwutorowo. Czasy współczesne przeplatają się z historią — II wojną światową i czasami komunistycznymi. Podróż w czasie przebiega płynnie; puzzle układanki odkrywane są stopniowo, a samo zakończenie jest zaskakujące, irytujące i intrygujące. Dodatkowo nuty niepewności dodaje otwarte zakończenie powieści. 

Świetnie skonstruowani bohaterowie i wartka akcja nie pozwalają oderwać się od powieści. Książka działa jak magnes i tylko szkoda, że tak szybko się kończy. 

Kategoria: Powieść obyczajowo-kryminalna
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 316
ISBN: 978-83-7988-117-8

niedziela, 9 sierpnia 2015

Krzysztof Beśka "Ornat z krwi"


Opis książki
"Kiedy ornat spływa krwią…
Przez wieki kościoły Malborka, Kwidzyna, Gdańska i Fromborka skrywały wielką tajemnicę. Przywędrowała ona na te tereny wraz ze św. Wojciechem, by przez stulecia znajdować się pod ochroną największych myślicieli, w tym braci Mikołaja i Andrzeja Koperników. Aby ją chronić przed żądnymi władzy osobami, zginęło wiele osób. I ginie do dziś…
Archeolożka Ewa Rimmel oraz dziennikarz Tomasz Horn nagle znajdują się w centrum wyjątkowo niebezpiecznych wydarzeń. Ktoś, wyraźnie czegoś szukając w kościołach, brutalnie i bez skrupułów zabija księży, a także wkracza na tereny prowadzonych wykopalisk. Ewa i Tomasz, chroniąc życie swoje i przyjaciół, zaczynają śledztwo, którego finał okaże się totalnym zaskoczeniem dla wszystkich."

Powieść, którą właśnie skończyłam czytać, jednocześnie zachwyca i zawodzi oczekiwania. Najpierw opis, a potem kolejne strony lektury kuszą obietnicą świetnej powieści kryminalno-sensacyjnej, aby w rezultacie rozczarować swoim zakończeniem. 

Fabuła biegnie dwutorowo: współcześnie, gdzie w tajemniczych okolicznościach giną — zdawałoby się — przypadkowi ludzie oraz retrospektywnie, gdzie poznajemy pewne zdarzenia i postacie historyczne związane z wydarzeniami współczesnymi. Właściwa akcja jest bardzo dynamiczna: zabójstwa, porwania, sekta z nawiedzonym przywódcą na czele, który dąży do zrealizowania tajnego planu. Wątki historyczne natomiast spowalniają akcję, wprowadzają kolejne elementy wiążące przeszłość z teraźniejszością. Momentami są one przydługawe, czym wybijają z rytmu, ale mi osobiście nie przeszkadzają. Wątki historyczne przenoszą nas do 997 roku czyli chrystianizacji Polan — działalność św. Wojciecha i jego męczeńska śmierć, do 1330 roku — zabójstwo Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego Wernera von Orselna, do 1513 roku — Mikołaj Kopernik i jego brat Andrzej na ziemi fromborskiej, do 1986 roku — kradzież i dewastacja sarkofagu św. Wojciecha. 

Miejsca akcji, to podnoszące adrenalinę wnętrza kościołów, skrywające w swoich kryptach niejedną tajemnicę. To również komnaty zamku malborskiego, które kryją sekrety swoich dawnych mieszkańców. To właśnie w tych miejscach historia bierze swój początek i przeplata się ze sobą. 

Trochę słabiej wypada kwestia kreacji bohaterów. Po pierwsze jest ich sporo, szczególnie drugoplanowych, co znacznie zmniejsza komfort czytania. Po drugie zostali potraktowani trochę po macoszemu. Poznajemy ich tu i teraz; poza drobnymi wzmiankami nie znamy ich przeszłości, brakuje mi również aspektu psychologicznego. Tak naprawdę nie wiemy, co myślą, co czują, jakie mają oczekiwania.   

Krzysztof Beśka napisał powieść prostym, plastycznym językiem. Skąpe, ale sugestywne opisy sprawiają, że dosłownie czuć chłód starych murów i towarzyszącą bohaterom napiętą atmosferę. Atmosferę, która w ostatnim akcie ulatuje, jak powietrze z przebitego balonu. Chciałoby się rzec — DLACZEGO? Dlaczego, tak dobrze zapowiadająca się powieść została zniszczona, tak słabym i banalnym zakończeniem. Jedno jest pewne, autor zaskoczył czytelników, ale nie jest to zaskoczenie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.     
 
Kategoria: kryminał
Liczba stron: 580
Wydawnictwo: Oficynka
ISBN: 978-83-62465-73-6

sobota, 20 czerwca 2015

Wojciech Dutka "Bractwo Mandylionu"


Opis książki
"Osadzony w mrokach średniowiecza thriller historyczny młodego polskiego pisarza, autora 'Krwi faraonów' i 'Tańca szarańczy'. Anglia, rok 1170. Młody szlachcic Geoffrey de Melville w wyniku intrygi macochy zostaje oddany pod opiekę biskupowi miasta Gloucester. Dostojnik obdarza go zaufaniem i wysyła z misją na dwór królewski. Tam, wraz ze swoim giermkiem Henrykiem, młodzieniec zostaje wplątany w zabójstwo prymasa Anglii kardynała Thomasa Becketa. W obawie przez zemstą potężnego króla Henryka II Plantageneta przyjaciele muszą opuścić wyspę. W ucieczce pomaga im rycerz zakonu templariuszy, członek tajnego bractwa. W tajemnicy przed królami i władcami Europy prowadzi poszukiwania zaginionej relikwii chrześcijaństwa - mandylionu z Edessy."

"Bractwo Mandylionu" to moje drugie, po "Krwi Faraonów", spotkanie z twórczością Wojciecha Dutki. Powieści tego pisarza są specyficzne: z jednej strony to bogato rozbudowane tła historyczne, z drugiej niezliczone opisy, które mogą wydawać się zbyt długie i niepotrzebne. Jednak każdy z tych elementów jest niezwykle ważny dla utworu i tworzy spójną całość.  

W powieści wraz z Gotfrydem z Melville obserwujemy zmiany zachodzące w świecie. A trzeba nam pamiętać o tym, że podróżujemy po jednej z najbardziej mrocznych epok — średniowieczu. Dzięki splotowi okoliczności losy głównego bohatera i Henryka, jego towarzysza, a z czasem przyjaciela, zostają skrzyżowane z Templariuszowi. Z bractwem tym zwiążą swoje życie, które poświęcą na walkę z heretykami oraz poszukiwania tytułowego Mandylionu — ważnej relikwii dla wszystkich chrześcijan. Opis relikwii wskazuje na to, że jest to Całun Turyński, czyli płótno grobowe.

Tempo akcji jest zróżnicowane. Autor wprowadza na karty powieści bohatera, przybliża nam jego charakterystykę, by nagle przyspieszyć akcję, opisując jedną z wielu dynamicznych walk czy też potyczek. Po opisie bitwy następuje zwolnienie akcji, aby po kilku stronach znowu ją przyśpieszyć. 

"Bractwo Mandylionu" napisane jest językiem pozbawionym archaizmów. Jedynymi odniesieniami do epoki są pojawiające się cytaty z Biblii i ksiąg średniowiecznych oraz sentencje łacińskie. Uwspółcześnienie warstwy językowej sprawia, że tekst jest łatwy w odbiorze. 

Powieść ta pełni funkcję edukacyjną. Autor z wielkim rozmachem nakreślił panoramę średniowiecza; opisał krucjaty; przybliżył motywy postępowania ówczesnych możnych tego świata — np. Barbarossa, Ryszard Lwie Serce czy papież Innocenty III. Ważną rolę w powieści odgrywa wątek katarów, którzy niemal całkowicie opanowali tereny ówczesnej Prowansji oraz odwieczny konflikt pomiędzy wyznawcami islamu i chrześcijaństwa. Średniowiecze jawi się nam jako epoka pełna intryg, spisków, zdrady i walki o wpływy. 

Książka ta trafi przede wszystkim do osób oczytanych, które w jakimś stopniu znają historię. Laicy, którym obce są dzieje średniowiecznej Europy, mogą z jednej strony czuć się przytłoczeni natłokiem informacji, z drugiej zaś zmotywowani do pogłębienia wiedzy na temat wydarzeń czy postaci historycznych pojawiających się na łamach powieści Wojciecha Dutki.  

Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller 

Liczba stron: 440

Wydawnictwo: Albatros

ISBN: 978-83-7359-705-1

wtorek, 7 kwietnia 2015

Umberto Eco "Imię Róży"


Opis:
"Listopad 1327 roku. Do znamienitego opactwa benedyktynów w północnych Włoszech przybywa uczony franciszkanin, Wilhelm z Baskerville, któremu towarzyszy uczeń i sekretarz, nowicjusz Adso z Melku. W klasztorze panuje ponury nastrój. Opat zwraca się do Wilhelma z prośbą o pomoc w rozwikłaniu zagadki tajemniczej śmierci jednego z mnichów. Sprawa jest nagląca, gdyż za kilka dni w opactwie ma się odbyć ważna debata teologiczna, w której wezmą udział dostojnicy kościelni, z wielkim inkwizytorem Bernardem Gui na czele. Tymczasem dochodzi do kolejnych morderstw. Przenikliwy Anglik orientuje się, że wyjaśnienia mrocznego sekretu należy szukać w klasztornej bibliotece. Bogaty księgozbiór, w którym nie brak dzieł uważanych za niebezpieczne, mieści się w salach tworzących labirynt. Intruz może tam łatwo zabłądzić, a nawet - jak krążą słuchy - postradać zmysły.
Powieść ukazała się po raz pierwszy w 1980 roku. Jej sukces czytelniczy był wielkim zaskoczeniem dla teoretyków i krytyków literatury. Dziś Imię róży zalicza się powszechnie do arcydzieł XX wieku.

Po trzydziestu latach autor przeczytał swoje debiutanckie dzieło i postanowił je poprawić. Nie zmienił oczywiście stylu ani fabuły, ale zapragnął nadać tokowi narracji nieco więcej lekkości. W posłowiu napisał również:

„Natrafiłem też na parę błędów, (…). W pewnym miejscu Adso mówi, że wystarczyło mu parę sekund, by sobie z czymś poradzić, ale w średniowieczu nie znano jeszcze takiej miary czasu jak sekunda.”

Znalezienie owych zmian wprowadzonych przez autora i poprawionych przez niego błędów – jakaż fascynująca przygoda dla miłośników twórczości Umberta Eco!"

"Imię Róży" to powieść bardzo specyficzna. Należy ona bowiem do lektur, które "trzeba" znać. Niezależnie od tego, czy ktoś ją przeczytał czy nie, wypowiada się o niej w jeden sposób "GENIALNA". Zgłębiając ową opinię u osób, które z tym dziełem nie obcowały, daje się słyszeć odpowiedzi: "Powieść jest genialna, bo wszyscy tak mówią", "Jest ona jedyna w swoim rodzaju, porusza ważne tematy". A jak jest naprawdę?

Umberto Eco za tło wydarzeń wybrał najmroczniejszą epokę — średniowiecze. Jak zapewne pamiętacie z historii, była to epoka, w której Kościół odgrywał bardzo ważną rolę polityczną, społeczną oraz kulturową. Olbrzymią rolę odgrywały również chrześcijańskie klasztory, które w tym okresie prężnie się rozwijały. Zakonnicy trudnili się między innymi przepisywaniem ksiąg. Z drugiej strony była to epoka zacofana, brudna, mroczna, ciemna i tajemnicza. W takiej to właśnie scenerii toczą się wydarzenia przedstawione w powieści. Najważniejszym bohaterem jest tajemnicza księga — rękopis, który znalazł się w Indeksie Ksiąg Zakazanych. Schowana jest ona w bibliotece, która tworzy swoisty labirynt. Biada temu, kto chciałby poznać jej treść. Śmiałkowie, a takich jest niemało, giną bądź tracą zmysły. 

"Imię Róży" to wielowątkowa powieść napisana z wielkim rozmachem. Znajdziemy w niej między innymi wątki: kryminalny, miłosny, teologiczny, filozoficzny i historyczny. Każdy z nich jest w równym stopniu istotny i ważny. Fabuła została zbudowana z przeciwieństw. I tak mamy: dobro i zło, miłość i nienawiść, pokorę i pychę, prawdę i kłamstwo, ubóstwo i bogactwo, tolerancję i fanatyzm. Wytrawny czytelnik dostrzeże w niej nawiązania do innych znanych dzieł i bohaterów literackich. Lektura ta jest powieścią szkatułkową — właściwa historia została przytoczona przez Adsa, który u kresu życia spisał swoje wspomnienia. Manuskrypt mnicha trafił w ręce niejakiego księdza Valleta, a przetłumaczony tekst dostał się rzekomo w posiadanie autora "Imienia Róży”.

Samą powieść można odczytać symbolicznie. Biblioteka, to niedostępne Niebo, przejście między  Niebem a Ziemią. Labirynt, to symbol Świata, po którym błądzą ludzie. Również tytuł można interpretować na różne sposoby (Róża — tajemnica, cierpienie, mądrość, zagadka). 

Umberto Eco wykazał się rewelacyjną znajomością historii, filozofii i obyczajów średniowiecza. Uwagę czytelnika zwraca przede wszystkim język postaci, doskonale charakteryzujący danego bohatera. 

"Imię Róży" to książka trudna. Na jej przeczytanie trzeba poświęcić sporo czasu, jednak nie jest to czas zmarnowany. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy kto spróbuje zmierzyć się z dziełem Umberto Eco, dobrnie do ostatniej strony. Znam osoby, które kilkakrotnie podchodziły do tej książki i odkładały ją na półkę, aby w końcu przeczytać ją w całości. Zazwyczaj twierdziły, że decyzja o przeczytaniu tego opasłego tomu — 756 stron — była dobrą decyzją i jej nie żałowały. Zdaję sobie również sprawę z tego, że objętość książki plus rozważania filozoficzne, teologiczne i historyczne, których jest tu sporo, będą dla wielu z Was barierą nie do przeskoczenia. Ja ze swojej strony mogę tylko zachęcić do podjęcia próby zmierzenia się z "Imieniem Róży".        

Kategoria: historyczna
Liczba stron: 756
Format: 120 x 170 mm
ISBN: 978-83-7392-386-7
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...