Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieść historyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieść historyczna. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lipca 2016

Helena Rappaport "Cztery siostry. Utracony świat ostatnich księżniczek z rodu Romanowów"

Opis książki
"Cztery córki Mikołaja II dorastały niczym cudowne ptaki w złotej klatce, odizolowane od świata w zaciszu carskich rezydencji. Były ikonami stylu, gorącym tematem plotek, najbogatszymi i najbardziej pożądanymi pannami z europejskich rodzin królewskich na progu XX wieku.

Za oficjalnym wizerunkiem uroczych małych księżniczek w białych sukniach skrywały się jednak cztery silne osobowości i wyraziste temperamenty.

Prywatny świat Wielkich Księżnych Olgi, Tatiany, Marii i Anastazji wychodzi poza krąg nastoletnich miłości, dworskich intryg, dziewczęcych marzeń i aspiracji. To także historia dojrzewania czterech inteligentnych kobiet na tle nieuchronnego schyłku wielkiego imperium i całej epoki. Rewolucyjna zawierucha i dramat całej rodziny Romanowów uczyniły z nich bohaterki drugiego planu. Prawie sto lat po tragicznej śmierci ta opowieść po raz pierwszy wybrzmiewa ich własnym głosem."

Helena Rappaport napisała świetną powieść historyczną, w której ukazuje ludzką twarz cara Mikołaja II i jego żony Aleksandry. Aby tego dokonać skupia się na ich córkach, których przyjście na świat było bardzo negatywnie odebrane przez lud. Dlaczego? Ciągłość dynastyczna wymagała przyjścia na świat syna, a ten pojawił się dopiero jako piąte i ostatnie dziecko pary carskiej, do tego cierpiał na hemofilię — dziedziczną chorobę wielu rodów królewskich w całej Europie.
 
Z książki wyłania się zaskakujący obraz rodziny carskiej. Przede wszystkim dowiadujemy się, że małżeństwo Mikołaja i Aleksandry nie było aranżowane, nie pobrali się ze względów politycznych, ale połączyła ich miłość. Pojawienie się na świecie córek przyjmowali, wbrew opinii publicznej, tak jak zwykli kochający rodzice, a nie jako dowód osobistej porażki. Dziewczynki wychowywane były w zaskakujący sposób. Wielkie Księżne uczono skromności, pracy, natomiast bardzo długo obce im były bale, strojne stroje i cały blichtr, jaki moglibyśmy łączyć z ich osobami. Rodzice skrzętnie ukrywali chorobę Aleksego, która również odcisnęła piętno na Aleksandrze. W coraz dłuższych momentach jej niedomagania obowiązki opieki nad niesfornym Aleksym musiały przejąć siostry. Trzeba przyznać, że wywiązywały się z tego wzorowo. Z tego też powodu to Mikołaj zajmował się dziećmi: brał je do teatru, na uroczystości, bawił się z nimi. Podsumowując można stwierdzić, że car nie był dobrym władcą, ale z obowiązków ojcowskich wywiązywał się rewelacyjnie.
 
Autorka bardzo dobrze przygotowała się do napisania powieści. Korzystała z wielu źródeł, m.in.: listów, dzienników, wspomnień. W książce znalazły się również fotografie przedstawiające rodzinę Romanowów zarówno w prywatnych, jak i oficjalnych sytuacjach. Z kart powieści wyłania się obraz postaci tragicznych, które urodziły się nie w tym czasie i nie w tym miejscu. To przerwana gwałtownie bajka o księżniczkach, które chyba nie do końca chciały nimi być. Sposób ich wychowania i to, jak przyjmowały wszystkie przeciwności losu, może świadczyć o tym, że ważniejsza dla nich była rodzina niż władza.
 
"Cztery siostry" to powieść, którą warto przeczytać. Polecam! 

Kategoria: Biografie, wspomnienia
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 544
ISBN: 97883240-2754-5 

sobota, 28 maja 2016

Markus Zusak "Złodziejka książek"

Opis książki
"Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno – dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie.

Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów "The New York Timesa". Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej."

Markus Zusak to australijski pisarz. Sławę zdobył przede wszystkim powieścią "Złodziejka książek". Przeczytałam ją z dwóch powodów. Po pierwsze, słyszałam i czytałam o niej pochlebne zdania. Po drugie, zanim pooglądam ekranizację, chciałam najpierw poznać pierwowzór.

"Złodziejka książek" to powieść, którą trzeba przeczytać. Jest inna, ważna, fascynująca. Niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny.

Już od pierwszej strony czytelnik zostaje zaskoczony, ponieważ narratorem jest Śmierć. Jawi się, nie jako bezwzględna Kostucha z kosą, lecz współczujący mężczyzna. Wydarzenia II wojny światowej poznajemy z jej perspektywy. Narrator często wybiega w przyszłość, nadmienia, o czym będzie opowiadać, po czym wraca do bieżących zdarzeń. Jego uwagę przykuwa przede wszystkim Liesel Meminger i to ona jest główną bohaterką jego opowieści.

Liesel poznajemy jako 10-letnią dziewczynkę, która u progu II wojny światowej jedzie do Molching, aby zamieszkać u rodziny zastępczej. Właśnie tutaj następuje pierwsze spotkanie dziewczynki i Śmierci. Umiera jej brat, a ona po pogrzebie kradnie pierwszą książkę. Liesel zamieszkała przy ulicy Himmelstrasse u Hubermannów. To właśnie tutaj przeżywała wzloty i upadki, wprawiała się w złodziejstwie, drżała o życie ukrywanego w piwnicy Żyda, poznała smak przyjaźni.

Miejscem akcji Zusak uczynił małe miasteczko niemieckie. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak wyglądała wojna z perspektywy zwykłych, prostych ludzi. Ludzi, których uczono szacunku do Hitlera. Przejmujący jest też obraz dzieci, którym kazano zasilać szeregi Hitlerjugend. Ich beztroskie dzieciństwo naznaczone zostało wiecami na cześć przywódcy.

"Złodziejka książek" to lektura obowiązkowa. To książka, która na długo pozostaje w pamięci. 

Kategoria: Powieść historyczna
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 496
ISBN: 978-83-10-12730-3 

niedziela, 15 maja 2016

Margaret Leroy "Fräulein Angielka"


Opis książki
"Znakomita powieść historyczna osadzona w Wiedniu tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej, o młodej kobiecie, żyjącej w niezwykłych czasach, która ryzykuje wszystko dla miłości. Wiedeń, 1937. Kiedy siedemnastoletnia Stella Whittaker dostaje propozycję, by studiować w Wyższej Szkole Muzyki i Sztuki Dramatycznej w Wiedniu, jest to spełnienie jej marzeń; staje się ono możliwe dzięki dawnym znajomym rodziny, Rainerowi i Marthe Krause, którzy oferują jej pokój we własnym mieszkaniu. Piękno i elegancja miasta z jego wspaniałą architekturą uwodzą Stellę. Ale nie tylko to – atmosfera Wiednia otwiera ją na nieznane dotąd emocje. Przypadkowe spotkanie w galerii sztuki z młodym żydowskim lekarzem Harrim Reznikiem zmienia jej życie diametralnie. Stella poznaje miłość. Niestety, jej uczucie rodzi się w czasie, gdy na Europę pada mroczny cień wojny. Stella szybko przekonuje się, że i ludzie, i miasto, które zaczęła nazywać swoim domem, nie są tak przyjazne, jak sądziła. W tym przerażającym nowym świecie nikt nie jest bezpieczny."

Jeszcze dobrze nie przebrzmiały echa pierwszej wojny światowej, a już Europa stoi na progu kolejnej wojny. W Niemczech coraz większe poparcie zyskuje Hitler i jego antysemickie poglądy. Niepokój czuć również w Austrii, gdzie coraz częściej słychać o poczynaniach nazistów.

Dzięki uprzejmości rodziny Krause, z małej miejscowości angielskiej, przyjeżdża do Wiednia Stella Whittaker. Państwo Krause to znajomi matki Stelli, którzy przyjęli dziewczynę pod swój dach, aby mogła doskonalić swoją grę na pianinie u znakomitego profesora Zaslavskyego. Gdy nasza bohaterka poznaje miłość swojego życia - młodego lekarza Harriego, wydaje się, że wszystko zmierza w kierunku happy endu. Jednak na drodze do szczęścia staje polityka. Początkowo Stella nie chce przyjąć do wiadomości sygnałów o okrutnej działalności zwolenników nacjonalizmu, które docierają z zewnątrz. Nie może uwierzyć w to, że jeden człowiek może źle traktować drugiego tylko dlatego, że ten należy do społeczności żydowskiej. Jej ukochany jest przecież Żydem, profesor gry na pianinie też.

W trakcie swojego krótkiego, bo sześciomiesięcznego pobytu w Wiedniu, Stella odkrywa jeszcze jedną szokującą informację związaną z panem Krause. Zainteresowane osoby odsyłam na karty powieści Margaret Leroy.

„Fräulein Angielka” to historia opowiedziana przez tytułową bohaterkę. Dzięki narracji pierwszoosobowej znamy odczucia i przemyślenia tej młodej, troszkę naiwnej dziewczyny, która pod koniec powieści dojrzewa do podjęcia odważnej decyzji.  

Książkę czyta się jednym tchem. Na jej kartach odnajdziemy zarówno elegancję i piękno Wiednia, radość oraz wzruszenie, jak i zdradę przeplataną wszechobecnym na każdym kroku strachem. Historia spisana przez Margaret Leroy pozostaje w pamięci na długo, dlatego warto ją poznać.

Kategoria: powieść obyczajowo-historyczna
Wydawnictwo: Oficyna Gola
Liczba stron: 400
ISBN: 9788364252112
 

środa, 16 grudnia 2015

Carolly Erickson "Tajemny dziennik Marii Antoniny"


Opis książki
"Wyobraźcie sobie, że w noc przed śmiercią na gilotynie Maria Antonina ukrywa w więziennej celi dziennik...
Maria Antonina, królowa Francji, żona Ludwika XVI, ścięta jak jej małżonek w dobie rewolucji francuskiej. Postać nietuzinkową, kobieta wielbiona i nienawidzona, podziwiana i wyszydzana. Wiąże się z nią wiele skandali obyczajowych, a sporo krzywdzących opinii na jej temat przeszło do historii. Carolly Erickson w niezwykle błyskotliwy sposób przemawia głosem królowej, opisując jej nadzieje i cierpienie. Oczarowani śledzimy szczegóły niezwykłego, bogatego życia - od czasów gdy nastoletnia Maria Antonina zaczęła prowadzić dziennik aż po ostatnie dni, gdy czekała na krwawe spotkanie z gilotyną."

Kolejny raz Carolly Erickson budzi w czytelnikach zainteresowanie odległą historią. Tym razem spod jej pióra wyszła opowieść — dziennik Marii Antoniny, księżniczki austriackiej, którą "poświęcono" dla celów politycznych. Miała ona być gwarantem pokoju pomiędzy Austrią a Francją.

W swoje ręce dostajemy ciekawą powieść, w której do głosu dochodzi delfina. To z jej perspektywy poznajemy długą i ciężką drogę z Wiednia do Wersalu. Jak może czuć się dziewczynka wysłana do odległej Krainy, oderwana od domu rodzinnego, znanych okolic, zwyczajów? Przed wszystkim czuje strach, przerażenie, niepewność.

Maria Antonina trafiła na nieprzychylny dwór francuski. Jej małżeństwo z Ludwikiem nie należało do łatwych. Przez 9 lat nie doczekali się potomka, dziedzica tronu. Za ten stan rzeczy, jak i za wiele innych obarczano odpowiedzialnością Austriaczkę. Delfina musiała walczyć o pozycję na dworze wersalskim. Koronacja, wbrew pozorom, nie poprawiła sytuacji. W książce nie brakuje m.in. brutalnych scen, śmierci, opisów porodu, praktyk lekarskich. Z kart powieści wyłania się obraz mądrej, dobrej kobiety, która była przede wszystkim wspaniałą, kochającą matką. Maria Antonina była również oddaną żoną. Podczas rewolucji stała u boku męża. Nie uciekła z kraju, bo on nie chciał ratować się ucieczką. Jej decyzja doprowadziła ją przed oblicze kata.

W powieści tej prawda historyczna przeplata się z fikcją literacką. Carolly Erickson umiejętnie je połączyła w zgrabną całość. Dzięki takim książkom istnieje duża szansa zainteresowania czytelników historią.
 

Kategoria: Powieść historyczna
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 352
ISBN: 9788324581054

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Juliet Grey "Maria Antonina. Z Wiednia do Wersalu"


Opis książki
"Obdarzona bardzo licznym rodzeństwem i dorastająca pod bacznym okiem dominującej cesarzowej Austrii dziesięcioletnia Maria Antonina wie, że pewnego dnia jej idylliczne dzieciństwo dobiegnie końca, a ona sama zostanie złożona na ołtarzu politycznych ambicji matki.
Nie przypuszcza tylko jednego — że ten dzień nastąpi tak szybko. Zanim jednak z rodzinnego Wiednia, gdzie czas upływa jej na radosnych zabawach z siostrami, wyruszy do lśniącego przepychem, rozplotkowanego Wersalu, musi przejść całkowitą przemianę, by Francuzi uznali ją godną objęcia roli delfiny
i poślubienia dziwnego, nieśmiałego, zaledwie o dwa lata od niej starszego chłopca, którego przeznaczeniem jest zasiąść na tronie jako Ludwik XVI. Czy znajdzie w sobie dość siły, przebiegłości
i determinacji, by stać się prawdziwą władczynią?"

Małe dzieci, szczególnie dziewczynki, uwielbiają bajki, w których głównymi bohaterkami są księżniczki i królewny. Mieszkają one w pałacach i zamkach, żyją beztrosko, a każde ich życzenie natychmiast jest spełniane. A jak jest naprawdę? Czy wiele osób byłoby chętnych zamienić z nimi swoje życie?

Od kilku lat, latem i zimą, mam okazję spacerować po pięknych ogrodach Hofburga oraz pałacu letniego Schönbrunn. Uwielbiam przechadzać się alejkami oraz podziwiać piękną panoramę, która roztacza się z Glorietty. W związku z tym, z chęcią sięgnęłam po pierwszą część trylogii Juliet Grey "Maria Antonina. Z Wiednia do Wersalu".

Główna bohaterka to postać historyczna. Chociaż była arcyksiężniczką Austrii, późniejszą królową Francji, jej życie nie było szczęśliwe. Od najmłodszych lat była "kartą przetargową". Od jej małżeństwa miała zależeć przyszłość Austrii. Dziesięcioletnia Maria Antonina wiodła beztroskie życie do czasu, gdy dowiedziała się o planach matki. Dla dobra swojej ojczyzny miała poślubić delfina Francji-Ludwika Augusta. Jednak, zanim to nastąpiło, ta mała dziewczynka musiała przejść całkowitą metamorfozę: nauczyć się biegle mówić po francusku, wyprostować zgryz, nauczyć się słynnego wersalskiego ślizgu, zmienić uczesanie. Ile to dziecko musiało wycierpieć, aby poświecić się na "ołtarzu polityki międzynarodowej"? Jak zostaje przyjęta w swojej nowej ojczyźnie? Czy poradzi sobie z intrygami dworskimi? Jak wypada dwór wersalski, najznakomitszy w ówczesnej Europie, w porównaniu z siedzibami wiedeńskimi? Pierwsza część trylogii kończy się w momencie śmierci Króla "Słońce".

Juliet Grey udało się stworzyć barwną, wielowątkową powieść, w której prawda historyczna łączy się z fikcją literacką. Poza dziejami Marii Antoniny przedstawia realia życia na dworze Habsburgów i Burbonów. Poznajemy panujące tam zwyczaje i obyczaje. Kolejny raz uświadamiamy sobie, że pod warstwą pudrów i mgiełką pachnideł skrywa się brudne ciało. Dowiadujemy się, że w Wersalu śmierdziało, bo potrzeby fizjologiczne były oddawane, tam gdzie dana osoba stała. Ludwik XV ważne decyzje podejmował pod wpływem swojej metresy, a rodzina królewska była wystawiona na widok publiczny. Jej członkowie byli niczym marionetki czy też nawet "małpki w zoo". Każdy mógł przyjść, pooglądać, dotknąć, a za plecami obmówić. Jakże idealny, w tym zestawieniu, wydawał się dwór wiedeński.

Z czystym sumieniem polecam pierwszą część trylogii o losach pięknej, a zarazem tragicznej Austriaczki. Osobiście, cieszę się, że mogę przeczytać dalsze losy Marii Antoniny.  

Kategoria: Powieść historyczna
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 392
ISBN: 9788362478583

sobota, 3 października 2015

Renata Czarnecka "Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony"


Opis książki
"Zagorzali katolicy widzą w nim obrońcę wiary, protestanci mordercę ich współwyznawców we Francji w noc św. Bartłomieja, Żydzi zaś drżą w obawie przed wypędzeniem z Kazimierza i tułaczką po świecie. Ale największe nadzieje z Henrykiem wiążą dwie kobiety: polska infantka, Anna Jagiellonka, i Włoszka, Fiorella Carpaccio – kapeluszniczka królowej Bony.
Pierwsza ma zostać żoną przystojnego księcia, druga liczy na szybki zarobek i upragniony wyjazd do ukochanych Włoch. Dwie kobiety, dwie historie, miłość i nienawiść, namiętność i odrzucenie, walka o byt w obcym kraju i walka o własną godność w ojczyźnie, dworskie intrygi, perwersja, przemoc i bezsilność, zemsta...

Mistrzowsko wiążąc intrygujące wątki, autorka tworzy barwny obraz dawnej stolicy Polski, opisuje stosunki polityczno-obyczajowo-społeczne w mieście i kraju, daje panoramę mieszkańców Krakowa od żebraków i prostytutek aż po rezydentów Wawelu, nie waha się poruszać tematów tabu."

To moje kolejne spotkanie z twórczością Renaty Czarneckiej. Tym razem autorka zabiera nas w podróż do Krakowa, w którym to po bezpotomnej śmierci Zygmunta Augusta nastał czas bezkrólewia. Za sprawą elekcji królem Polski został Henryk Walezy, młody Francuz, który ani myślał zajmować się sprawami polskimi. Z niecierpliwością czekał chwili, w której dowie się o śmierci brata, żeby wrócić do ukochanej ojczyzny i włożyć na głowę koronę Francji.

Tytułową bohaterką powieści, jednak nie główną, jest pani Carpaccio — Włoszka, która przybyła do Krakowa wraz z królową Boną. Jej głównym zajęciem jest szycie kapeluszy, ale tak naprawdę prowadzi dom publiczny, z usług którego korzystają urzędnicy, a nawet sam Walezy ze swoim najbliższym otoczeniem. 

Wielki szacunek należy się autorce za doskonałe przygotowanie warsztatu pisarskiego. Lekkość pióra i doskonała znajomość historii sprawia, że czytając ma się wrażenie uczestniczenia w akcji. Niezależnie od tego czy znajdujemy się w komnatach królewskich, w dzielnicy żydowskiej, w szynkach, na ulicach Krakowa czy wśród biedaków spod Kościoła Mariackiego mamy poczucie realności i tak naprawdę ciężko jest nam powiedzieć, co jest prawdą a co fikcją literacką. Niewprawiony czytelnik zostaje niejako "zmuszony" do zagłębienia się w historię szesnastowiecznej Polski, aby usystematyzować podane informacje. 

W powieści bardzo sugestywnie ukazane są tragiczne losy dwóch kobiet: tytułowej kapeluszniczki i infantki. Obie chciały osiągnąć szczęście i obie go nie zaznały. Z kart powieści wyłania się też świetnie skonstruowany obraz różnych warstw społecznych: żaków, kupców, Żydów, prostytutek i uwielbiających zabawę Francuzów. Sam Henryk Walezy swój pobyt w Krakowie spędzał na zabawie, polowaniach, korzystaniu z usług kobiet lekkich obyczajów i swoich kochanków. Nie myślał nawet o tym, żeby zajmować się sprawami państwowymi. 

"Signora Fiorella. Kapeluszniczka królowej Bony" to również powieść, w której krew leje się strumieniami. Codziennie znajduje się zwłoki kobiet lekkich obyczajów i dzieci, okrutnym torturom poddawanych jest wiele osób, które niezależnie od tego czy przyznają się do winy czy nie, giną z rąk kata. W szesnastowiecznym Krakowie kwitnie handel żywym towarem, nasilają się prześladowania Żydów. 

Podsumowując: jest to świetna powieść z fantastycznie pokazanym tłem polityczno-społeczno-obyczajowym, którą naprawdę warto przeczytać.    

 
Kategoria: Powieść historyczna
Wydawnictwo: Skrzat
Liczba stron: 496
ISBN: 978-83-7437-568-9 

wtorek, 4 sierpnia 2015

Renata Czarnecka "Barbara i król. Historia ostatniej miłości Zygmunta Augusta"


Opis książki
"Historia Barbary Giżanki, pięknej mieszczki, która miała być jedynie narzędziem w rękach ambitnego rodu Mniszchów, a stała się ostatnią miłością króla Zygmunta Augusta.
Jest schyłek 1570 roku. Niemal od dwudziestu lat Zygmunt August opłakuje Barbarę Radziwiłłównę. Jej przedwczesna śmierć, kolejne nieudane małżeństwo — tym razem z Katarzyną Habsburżanką — i brak następcy tronu powodują, że starzejący się król utracił już nadzieję na odmianę losu. Niespodziewanie na jego drodze staje kobieta łudząco podobna do zmarłej Radziwiłłówny. Barbara Giżanka, kupiecka córka, sprawia, że król odzyskuje wolę życia i ponownie zaczyna marzyć o szczęściu. Ale piękna kupcówna nie dzieli z królem jedynie łoża. Jej wpływ na króla jest coraz większy, co wzbudza nienawiść dworzan i szlachty. Jak długo Barbarze uda się wieść dostatnie życie na dworze i zachować miłość króla…?"

Zygmunt August, syn Bony Sforzy i Zygmunta Starego, to postać tragiczna. Jego śmierć zakończyła panowanie wielkiej dynastii Jagiellonów. Bycie pięknym i bogatym, a do tego władcą nie zawsze szło w parze ze szczęściem osobistym. Królewskie dzieci były kartami przetargowymi w rozgrywkach politycznych pomiędzy wielkimi mocarstwami. Królowie, planując małżeństwa swoich pociech kalkulowali, z którym państwem najlepiej zawrzeć ten swoisty sojusz. Nie dziwi więc, że "uszczęśliwieni na siłę" małżonkowie szukali pociechy w ramionach kochanków. Nie inaczej było w przypadku Zygmunta Augusta. Jego skłonność do romansów doprowadziła do tego, że we wczesnej młodości zaraził się chorobą weneryczną, co najprawdopodobniej było przyczyną bezpłodności. 

Najgłośniejszy romans Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną — myślę, że wiele osób widząc tytuł książki,właśnie tę Barbarę miało na myśli, co jest oczywiście błędną interpretacją — rozpoczął się jeszcze za życia pierwszej żony króla, Elżbiety z Habsburgów. Romans przerodził się w wielką miłość, a ta dodała Zygmuntowi Augustowi siły, aby walczyć o swoje szczęście: uznanie potajemnego małżeństwa, a następnie o koronację Barbary. Szczęście to nie trwało długo. Barbara zachorowała, król pielęgnował ją, aż do śmierci, a do końca swojego życia, czyli przez kolejne 20 lat, nosił żałobę.   

Schorowany, znudzony życiem, co rusz zerkający tęsknym okiem na portret Radziwiłłówny, manipulowany przez "życzliwych" — w szczególności Mniszchów, którzy za wszelką cenę chcą pozbyć się Zuzanny Orłowskiej — metresy królewskiej, a przy tym zyskać, jak najwięcej korzyści dla siebie, to obraz króla, który wyłania się nam z kart powieści Renaty Czarneckiej. Mniszchowie dosłownie "podsuwają" Zygmuntowi Augustowi piękną kupcównę Barbarę Giżankę, która jest do złudzenia podobna do zmarłej Radziwiłłówny. Dzięki niej władca odzyskuje chęć do życia, wierzy nawet w to, że zostanie ojcem. 

Renata Czarnecka w zgrabny sposób połączyła fakty historyczne z fikcją literacką oraz stworzyła ciekawe i realistyczne portrety bohaterów. Autorka podjęła się nie lada wyzwania, bo sama przyznaje, że o Barbarze Giżance napisano niewiele. Strzępki informacji i wyobraźnia pisarki przełożyły się na powstanie świetnej powieści historycznej. Tło historyczne, plastyczne opisy, wydarzenia są dopracowane i wiarygodne, co przekłada się na jakość odbioru. Lektura w żaden sposób nie męczy, nie ma się poczucia sztuczności, naciągania faktów ani przypadkowości. Każda postać, niezależnie od tego czy jest pierwszoplanowa, czy drugoplanowa ma swoją misję do spełnienia, a przy tym znakomicie wpisuje się w fabułę. 

W powieści zabrakło mi jednego elementu, albo do końca nie zrozumiałam intencji autorki. Otóż powieść rozpoczyna się prologiem, w którym Barbara, po śmierci król, oddaje hołd królewnie Annie i oczekuje na łaskę. Następnie poznajemy historię romansu władcy i Giżanki, romansu, który kończy się śmiercią Zygmunta Augusta. W tym momencie powinniśmy wrócić do spotkania nakreślonego w prologu, aby poznać decyzję Jagiellonki i zamknąć utwór  klamrą. Jednak niczego takiego nie dostajemy i przynajmniej ja po skończonej lekturze odczułam pewien niedosyt. 

Uważam jednak, że "Barbara i król. Historia ostatniej miłości Zygmunta Augusta" jest powieścią interesującą i godną polecenia.  

Kategoria: powieść historyczna
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Książnica
ISBN: 9788324580941

poniedziałek, 6 lipca 2015

Marina Fiorato "Tajemnica Botticellego"



Opis książki
"Florencja, rok 1482.
Luciana Vetra, piękna florencka prostytutka pozuje w pracowni Sandra Botticellego do postaci Flory na nowym obrazie mistrza. Po zakończonej pracy w trakcie luźnej rozmowy malarz z niezrozumiałych powodów wpada nagle we wściekłość i każe jej opuścić pracownię. Nie otrzymawszy wynagrodzenia, w ramach rekompensaty Luciana kradnie miniaturową kopię jeszcze nieukończonego dzieła. Ten pozornie nieszkodliwy czyn ma daleko idące konsekwencje. Okazuje się, że są ludzie gotowi zabić, by odzyskać miniaturę. Z ręki mordercy ginie współlokatorka Luciany i jej bogaty sponsor. Dziewczyna zwraca się o pomoc do jedynego człowieka, który nigdy jej nie pożądał – młodego nowicjusza zakonu franciszkanów, Gulia. Z obawy o życie ta nieco dziwna para wspólnie ucieka z Florencji i rozpoczyna wielomiesięczną wędrówkę po malowniczej Italii, pełną przygód i romantycznych epizodów. Ich przewodnikiem jest replika, w której ukryto informacje zrozumiałe jedynie dla garstki wtajemniczonych. Odczytując zaszyfrowany tekst, krok po kroku zbliżają się do odkrycia tajemnicy i spisku zawiązanego przez najpotężniejszych ludzi we Włoszech..."

Sandro Botticcelli to włoski malarz florencki, który tworzył w epoce renesansu (Włochy uznawane są za kolebkę nowej epoki, zwanej inaczej odrodzeniem). Za kanwę swojej powieści Marina Fiorato obrała jeden z obrazów namalowanych przez tego malarza — "La Primaverę". Powstał on na zlecenie do willi di Castanello, która należała do Lorenza i Giovanniego di Perifrancesco. Do dzisiaj historycy sztuki zastanawiają się nad jego interpretacją. Marina Fiorato na łamach powieści przedstawia jedno z możliwych odczytań obrazu. 

Czytanie tej książki, o ile pamięta się o tym, że jest to fabularyzowana powieść historyczna, to zarówno wspaniała lekcja historii, jak i niesamowita zabawa w detektywa. Dlaczego? Po pierwsze: należę do ludzi, którzy w przypadku tego typu książek, muszą widzieć to, o czym czytają. Obraz Sandro Botticelliego "La Primavera" był mi znany wcześniej, jednak bardzo często podczas lektury wracałam do niego i wraz z głównymi bohaterami oglądałam każdy detal i odczytywałam "zamknięte" w nim znaczenie. Po drugie: na zdjęciach wymienionych w powieści budowli szukałam szczegółów architektonicznych, które stanowiły element szyfru. Równolegle do lektury uzupełniałam informacje na temat postaci historycznych, które wchodziły w skład tak zwanej "Siódemki". Ubolewam nad tym, że zabrakło mi w powieści tła społeczno-obyczajowego tej jakże ciekawej epoki historycznej. Myślę, że wprowadzenie tego kontekstu podniosłoby atrakcyjność czytanego tekstu.  

Jednak "Tajemnica Botticellego" to nie tylko gratka dla miłośników powieści detektywistycznych i historii sztuki, to również książka przygodowa i kryminalna. To właśnie w niej para bohaterów przeżywa mrożące krew w żyłach przygody, wielokrotnie ociera się o śmierć, traci przyjaciół, aby w końcu rozwiązać zagadkę. Trzeba jednak przyznać, że autorkę poniosła bujna wyobraźnia, bo wiele zdarzeń przez nią opisanych jest wręcz nieprawdopodobnych. 

Język powieści jest zróżnicowany. Z jednej strony mamy sporo wulgaryzmów płynących z ust Luciany, co związane jest bezpośrednio z profesją, którą zajmowała się przez kilka ostatnich lat, z drugiej strony bogaty w odniesienia do literatury, Biblii i pełen zwrotów i wyrażeń łacińskich język Guida — nowicjusza w zakonie franciszkanów. O ile początkowo słownictwo prostytutki może razić, o tyle uczone wypowiedzi zakonnika (niezależnie od tego czy składają się z kilku zdań, czy z pojedynczych wyrazów) mogą być niezrozumiałe dla odbiorcy. W trakcie zagłębiania się w lekturę ten początkowy szok mija. 

Mimo wszystko uważam, że książka Mariny Fiorato zasługuje na uwagę. Wartka akcja i ciekawie skonstruowane postacie sprawiają, że "Tajemnicę Botticellego" czyta się szybko i przyjemnie. Dodatkowo zawiera walor edukacyjny — daje motywację do uzupełnienia wiedzy historycznej i z zakresu historii sztuki, o czym wcześniej wspominałam.   

 Kategoria: Powieść historyczna
 Liczba stron: 528
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 978-83-7659-713-3 

środa, 24 czerwca 2015

Michelle Moran "Heretycka królowa"


Opis książki
"Starożytny Egipt. Pożar zniszczył właśnie pałac królewski, a ostatnią przedstawicielką XVII dynastii staje się mała księżniczka Nefertari. Na jej przeszłości ciąży cień krewnych, osławionych heretyków, Nefertiti i Echnatona. Kiedy Nefertari zakochuje się w Ramzesie II, najpotężniejszym faraonie w historii, ciotka pomaga jej zostać jego żoną. Jednak nawet po ślubie Nefertari czuje, że lud jej nienawidzi, i boi się nowego życia. Czy mimo jej odwagi, uporu i miłości męża Egipt kiedykolwiek zapomni o jej przeszłości?
Heretycka królowa, książka pełna historycznych szczegółów, politycznych intryg i dramatycznych szczegółów dworskiego życia, to porywająca opowieść, od której trudno się oderwać." 

Ostatnio, ze względu na trwające od dłuższego czasu wyzwanie czytelnicze w wortalu granice.pl, czytam powieści z historią w tle. Dzisiaj, dzięki Michelle Moran przeniesiemy się do starożytnego Egiptu, który znajduje się pod panowaniem Setiego I i jego syna Ramzesa II. 

Ramzes II, który pochodził z XIX dynastii to jeden z najwybitniejszych i najdłużej żyjących faraonów, zmarł w wieku 91 lat. Miał kilka żon, z czego zaszczytny tytuł Pierwszej Żony dzierżyła Nefertari. Było to małżeństwo zawarte z miłości, a nie dla "dobra państwa". Nefertari zmarła szybko, miała zaledwie 37 lat. W związku z tym, że w Egipcie dozwolone było wielożeństwo, Ramzes II doczekała się około 100 synów i 50 córek. O emocjonalnym związku faraona z Nefertari świadczą słowa wyryte przez Ramzesa II na ścianach jej grobowca: "...moja miłość jest wyjątkowa, nikt nie może z nią rywalizować, bo jest najpiękniejsza spośród żyjących, wprost skradła moje serce..." oraz „Moja miłość jest wyjątkowa i nikt jej nie przyćmi... Odchodząc, skradła mi serce".

Michelle Moran narratorem swojej powieści uczyniła młodziutką, bo zaledwie trzynastoletnią Nefertari. Dzięki temu nie tylko obserwujemy bieżące wydarzenia, ale również bierzemy w nich udział oraz przeżywamy emocje, które towarzyszą przyszłej królowej Egiptu. Pomimo tego, że była księżniczką, nie miała łatwego życia. Nefertiti — jej ciotka i faraon Echnaton byli słynnymi heretykami. Echnaton próbował wprowadzić henoteizm — odmianę politeizmu — czyli wywyższenie spośród wielu bóstw jednego Atona. Kazał zamykać świątynie innych bogów i likwidować ślady kultu Amona. Przeszłość odcisnęła trwałe piętno na życiu Nefertari. Susza, nieurodzaj, śmierć dziecka, jednym słowem każde nieszczęście zostawało natychmiast przypisane księżniczce. Od najmłodszych lat musiała walczyć o swoje miejsce — najpierw na dworze Setiego I, a później Ramzesa II. Jej wykształcenie, mądrość, intuicja i odwaga, to atuty, które pozwoliły jej zyskać zaszczytny tytuł Pierwszej Żony.

Autorka zgrabnie połączyła historię z fikcją literacką. Z połączenia tego wyszła całkiem przyjemna fabuła, która przybliża nam życie "elit" w starożytnym Egipcie. A jak to kolejny już raz udowadniają tego typu książki, życie dworskie nie jest usłane różami. Tutaj każdy walczy o zdobycie jak najwyższej pozycji, intryguje i spiskuje. Nie liczy się człowiek, jako jednostka, tylko cel, do którego dąży się wszelkimi możliwymi sposobami. 

"Heretycka królowa" to nie tylko intrygi dworskie i historia wielkiej miłości Ramzesa II do Nefertari, ale również kopalnia wiedzy o obyczajach, religii i tradycjach starożytnej cywilizacji. Autorka szczegółowo opisuje przebieg egipskich świąt i obrzędów. Czyni to w sposób ciekawy i barwny, dzięki czemu nie wyzwala w czytelnikach odruchu "przekartkowania" powieści. Bohaterowie powieści to jednostki zindywidualizowane, posiadające charakterystyczne cechy. Śledząc ich poczynania ma się wrażenie, że "żyją". Wszystkie te elementy składają się na świetnie skrojoną opowieść, którą czyta się jednym tchem i aż żal rozstawać się ze starożytnym Egiptem, gdy docieramy do ostatniego zdania.    

Kategoria: Powieść historyczna
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-7508-259-3

piątek, 12 czerwca 2015

Ewa Kassala "Żądze Kleopatry"


Opis książki
"Starożytny Egipt, dworskie intrygi, pieniądze, władza, polityka, magia, a przede wszystkim miłość - w czasach panowania genialnej kobiety-faraona w najbogatszym mieście ówczesnego świata, Aleksandrii. Jak Kleopatra straciła dziewictwo? Jak przebiegała edukacja seksualna wielkiej władczyni? Czy słusznie była nazywana największą kurtyzaną starożytności? Jak udało jej się zdobyć i utrzymać miłość największych rzymskich wodzów tamtych czasów Juliusza Cezara i Marka Antoniusza? Powieść odsłania nieznane dotąd dzieje najbardziej znanej kobiety starożytności. Ta niezwykle inteligentna władczyni, silna, doskonale wykształcona, świetnie przygotowana do sprawowania władzy i utrzymania niezależności Egiptu nie cofała się przed niczym. Wykorzystywała swoją wiedzę, umiejętności, sprzyjające warunki i wszystkie dostępne jej atrybuty atrakcyjnej, kuszącej i tajemniczej kobiecości, by dominować w męskim świecie."

Kleopatra Wielka jest jedną z najbardziej znanych kobiet w historii, postacią ambitną, odważną, zdeterminowaną i romantyczną. Władała z sukcesami jednym z największych państw antycznych. Rozkochała i utrzymała przy sobie dwóch najpotężniejszych mężczyzn epoki, Juliusza Cezara i Marka Aureliusza. Nosiła tytuły Królowa, Nowa Bogini, Bogini Miłująca Ojca, Bogini Miłująca Ojczyznę. Na tron Egiptu wstąpiła po śmierci ojca Ptolemeusza XII Auletesa, gdy miała zaledwie 17 lat. Po przegranej wojnie z Rzymem Kleopatra i Aureliusz odebrali sobie życie. Ostatnia królowa Egiptu miała wtedy 39 lat. Kleopatra bezustannie inspiruje pisarzy, artystów, malarzy, reżyserów i muzyków. 

"Żądze Kleopatry" to książka, która świetnie oddaje klimat starożytnego Egiptu. Czytelnik zostaje przede wszystkim porażony wielkim przepychem i wyuzdaniem, które panują na dworze królowej. Razem z nią, w przebraniu wieśniaków, przemierza miejsca odwiedzane przez niziny społeczne; bierze udział w aranżowanych przedstawieniach; jest świadkiem rozmów z boginią Izydą. Dzięki Kleopatrze może podziwiać jedno z najbardziej rozwiniętych pod względem technologicznym, kulturalnym i medycznym państw starożytnego świata. Ona sama jawi się nam jako osoba bardzo inteligentna, wszechstronnie wykształcona, dobra obserwatorka. Wrogów traktuje z największym okrucieństwem, a do wyznaczonego celu dąży wszystkim możliwymi sposobami.

Powieść ma dwóch narratorów: obiektywnego trzecioosobowego i subiektywnego — Eiras wierną służącą (chociaż w pewnym momencie wyzwoloną przez Kleopatrę), która została "cudownie" ocalona przez królewskiego lekarza. Poszczególne wydarzenia przedstawiane są najpierw przez trzecioosobowego narratora, później do głosu dochodzi Eiras, która te same zdarzenia przedstawia ze swojego punktu widzenia. Narracje te przeplatają się ze sobą i uzupełniają się. 

W książce tej każdy znajdzie coś dla siebie: politykę, intrygę, wielkie nazwiska ówczesnych czasów, medycynę naturalną, obrzędy rytualne i to, co do dzisiaj fascynuje wielu ludzi — zabiegi pielęgnacyjne Kleopatry.

Kategoria: Powieść historyczna
Liczba stron: 328 
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN:
978-83-7999-173-0 

niedziela, 24 maja 2015

Juliette Benzoni "Marianna Gwiazda Napoleona"


Opis książki
"Marianna d'Asselnat de Villeneuve, osierocona jako dziecko w czasach Terroru, znajduje schronienie w Anglii. Prześliczna, lecz zbyt młoda dziewczyna zakochuje się we Francisie Cranmere, jednak w weselny wieczór odkrywa, że poślubiła człowieka nikczemnego i zdeprawowanego. Aby ratować honor, musi zabić. I uciec... W Paryżu, za sprawą bezwzględnego ministra policji, Fouchégo, zostaje lektorką księżnej de Talleyrand. Targana namiętnościami, rozpoczyna życie w świecie intryg, spisków i zdrady. Wreszcie, w zaciszu wiejskiej rezydencji, odkrywa miłość w ramionach nieznajomego... A jest nim sam Napoleon." 


Postać Napoleona wywoływała i nadal wywołuje kontrowersje. Z jednej strony uważany jest za jednego z najwybitniejszych przywódców, strategów i reformatorów, z drugiej — za tyrana i agresora. Bonaparte nie przywiązywał się do ludzi, jednak miał kilka ważnych dla siebie osób. Pierwszą z nich niewątpliwie była Józefina. Pomimo tego, że rozwiódł się z nią i poślubił Marię Ludwikę (w celu przedłużenia dynastii), była osobą, do której zwracał się w najważniejszych momentach swojego życia. Jego oficjalną metresą była Maria Walewska. Napoleon miał wiele kochanek, ale to właśnie Walewska cieszyła się jego specjalnymi względami. To dzięki niej — a raczej ciąży, w którą zaszła — przekonał się, że przyczyna braku potomka z prawowitego łoża leży po stronie Józefiny. 

"Marianna Gwiazda Napoleona" to pierwszy tom z cyklu "Marianna". Juliette Benzoni przedstawia w nim dzieje młodziutkiej dziewczyny, która została kochanką Napoleona. Jej rodzice zginęli podczas rewolucji, gdy ona miała zaledwie kilka miesięcy. Cudem ocalona Marianna wychowywała się u ciotki w Anglii. Tak, jak obywatele tego państwa nienawidziła cesarza Francuzów — obwiniała go i rewolucję o śmierć rodziców. Upokorzona przez męża w dniu ślubu zabiła go i jego kuzynkę, która okazała się być jego kochanką. Najbardziej bolało ją to, że mężczyzna, którego pokochała nie liczył się z jej uczuciami, tylko chciał w łatwy sposób zdobyć majątek. Na domiar złego w noc poślubną przegrał w karty jej posiadłość i ją. Zbrodnia, którą popełniła zmusiła ją do ucieczki. Jej droga do Francji była pełna mrożących krew w żyłach przygód. Na jej drodze stanęło wielu złych i dobrych ludzi. W Paryżu za sprawą ministra policji Fouchégo została lektorką księżnej de Talleyrand. To właśnie w tym domu poznała świat spisków, intryg, zdrady, przekupstwa, ale również dzięki pobytowi w tym miejscu dowiedziała się o swoim talencie muzycznym i za sprawą księcia Talleyranda poznała mężczyznę swoich marzeń. W dość tragicznych okolicznościach dowiedziała się, że mieszczanin, w którym się zakochała, nie jest tym, za kogo się podawał. Nie mogła uwierzyć w to, że spędziła noc ze znienawidzonym Napoleonem. Ponowne spotkanie z cesarzem przypieczętowało jej los — została metresą Napoleona Bonaparte. 

Juliette Benzoni nie napisała powieści historycznej. "Marianna Gwiazda Napoleona" jest fikcją literacką osadzoną w czasach panowania Napoleona Bonapartego. Pojawiają się w niej postacie i wydarzenia historyczne, które przybliżają tło społeczno-polityczne i obyczajowe ówczesnej epoki. Z jednej strony widzimy bogate towarzystwo, wystawne przyjęcia, piękne suknie, powozy, służbę, z drugiej obłudę, fałsz, żądzę władzy. Ludzi, którzy nazywają się najlepszymi przyjaciółmi, są największymi wrogami. Okazuje się, że najbardziej wykształcona warstwa społeczna jest zarazem warstwą najbardziej zepsutą i zdemoralizowaną. Małżeństwo to kontrakt, to możliwość szybkiego wzbogacenia się. Małżonkowie są nimi tylko z nazwy i dla oka. Na co dzień żyją własnym życiem, nie wyłączając z tego bogatego życia pozamałżeńskiego. Przekonała się o tym młodziutka Marianna. Życie nie oszczędzało jej, dlatego szybko musiała wydorośleć, stać się twarda i pewna siebie. Te cechy pozwoliły jej przetrwać w brutalnym świecie, w którym władzę absolutną dzierżyli mężczyźni. 

"Marianna Gwiazda Napoleona" to książka bardzo dynamiczna. Akcja toczy się szybko, następuje w niej wiele zwrotów akcji. Czyta się ją błyskawicznie i przyjemnie.

Kategoria: Literatura piękna
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: De Capo
ISBN: 83-86133-48-1

wtorek, 19 maja 2015

Wojciech Dutka "Krew Faraonów"


Opis książki
"Egipt, półtora tysiąca lat przed Chrystusem, czasy panowania królowej Hatszepsut. Anchnum, młody chłopak z prowincji pobierający nauki kapłańskie w świątyni boga Sobka, przybywa do Teb i zatrzymuje się w domu wysokiego urzędnika królowej i jego żony Satre. Poznaje tam hetyckiego niewolnika Ursilisa, z którym połączy go przyjaźń. Przyjazd chłopca jest częścią wielkiego planu, od którego zależy przyszłość Egiptu. Tymczasem ojciec Satre, arcykapłan w świątyni Amona, zostaje zamordowany, ona sama uwięziona. Anchnum i Ursilis muszą uciekać z Teb, gdyż na ziemi egipskiej grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo. Udają się na poszukiwanie babilońskiego kupca, który ponoć zna tajemnicę przeszłości Anchnuma i jego przeznaczenia. Zaczyna się pełna przygód wędrówka bohaterów przez Palestynę, Fenicję i Syrię. Podczas ucieczki napotykają piękną i tajemniczą kapłankę bogini Isztar, Enuanę, która prowadzi własną grę..."

Wojciech Dutka urodził się w 1979 roku. Jest absolwentem historii i dziennikarstwa. Interesuje się historią nowożytną i dziejami Kościoła w starożytności. I to właśnie w starożytności rozgrywa się akcja jego debiutanckiej powieści "Krew Faraonów". 

W książce tej fikcja literacka łączy się z prawdą historyczną. Sam autor przyznaje, że nie zamierzał pisać powieści stricte historycznej, gdyż byłaby ona trudna do odczytania przez statystycznego czytelnika. Autentyczne są pewne wydarzenia, postacie, życie codzienne ludów i ich obyczaje, czyli tak zwane realia epoki. 

"Krew  Faraonów" jest powieścią o pożądaniu władzy i o tym, jak ta władza zmienia ludzi. Niestety jest to zmiana na gorsze. W literaturze mamy do czynienia z bohaterami, którzy dokonują wewnętrznej przemiany, aby pod przybranym nazwiskiem zrehabilitować się w oczach społeczeństwa. Bohater Wojciecha Dutki z młodego, wrażliwego chłopca, wraz ze zdobyciem tytułu faraona, staje się bezwzględnym człowiekiem, który niszczy nie tylko wrogów, ale i przyjaciół. 

Autor pokazuje nam starożytny Egipt, w którym rządziła kobieta-faraon Hatszepsut. Świat ten był pełen intryg, rozpusty, przekupstwa i wzajemnej nienawiści. Kapłani spiskowali przeciwko faraonom, a ci byli bezwzględni dla sług bożych. Kanwa powieści osnuta jest wokół podróży-ucieczki Anchsnuma, który na przedramieniu ma odciśnięty symbol ibisa i jego sługi Ursilisa. Droga do Babilonu jest zarazem podróżą do odkrycia tajemnicy pochodzenia Anchsnuma, jak i prawdy o ludziach, którzy go otaczają. Tutaj prawie nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Każda kolejna strona powieści jest potwierdzeniem okrutnej prawdy, że ten jest mocniejszy i ważniejszy, kto da więcej pieniędzy. Rozmowy i układy zależą od zasobności portfela i od tego, czy przeciwnik przekupił informatorów, donosicieli i swoich rozmówców.  

Dawno nie czytałam powieści, która nie kończy się happy endem. Myślę, że takie zakończenie było przemyślanym posunięciem autora. Dzięki temu dał nam do zrozumienia, że nie każdą krzywdę da się naprawić. Są pewne czyny, które pociągają za sobą inne czyny, które jak kostki domina prowadzą do upadku. Upadku, którego nic nie jest w stanie zatrzymać.    
Kategoria: Powieść historyczno-przygodowa 


Liczba stron: 400


Wydawnictwo: Albatros


ISBN: 83-7359-176-1

piątek, 17 kwietnia 2015

Ina Knobloch "Perfumiarz"



Nadchodzi weekend, podczas którego raczej nie będziemy mogli cieszyć się piękną pogodą. Chciałabym Wam zaproponować powieść, która sprawi, że przesiąkniecie zapachami i wtopicie się w krajobraz Wenecji z przełomu XVII i XVIII wieku.   

Opis książki:
"Mieszanka bergamoty i olejku migdałowego to pierwsza woń, jaką rozkoszował się ten wrażliwy nos. Łatwo sobie wyobrazić, że nawet już w momencie urodzin w 1685 roku zapach odgrywał szczególną rolę w życiu Giovanniego Mariny Fariny. Jako dziecko bawił się w otoczeniu wypełnionym aromatem górskiego powietrza i kropelek rosy, a po przyjeździe do Wenecji objawiły mu się zapachy świata. Kiedy spotyka tam córkę kupca, Antonię Bretano, odchodzi od zmysłów. "Delikatna woń niewinności, zmieszana z subtelną nutką cytryny i omdlewającym rysem gwałtowności" napełniła go miłością.
Od tego momentu poświęca życie na stworzenie dla niej perfekcyjnego zapachu. Ale nawet jego doskonały nos nie mógł wyczuć rywala, którego nic nie powstrzyma na drodze eliminacji konkurenta.."

Lektura książki "Perfumiarz" przenosi nas w fascynujący świat zapachów. Głównym bohaterem jest Giovanni Maria Farina (1685—1766) twórca receptury i producent Eau de Cologne (wody kolońskiej), postać autentyczna. Jego największy dar, to perfekcyjnie rozwinięty zmysł węchu. W zasadzie cała rodzina Giovanniego słynęła ze znakomitego powonienia, jednak młody Farina przewyższał ich swoimi zdolnościami.

Ina Knobloch w umiejętny sposób połączyła życiorys perfumiarza z fikcją literacką. I tak, obok realiów życia przełomu XVII i XVIII wieku, obok postaci autentycznych pojawiają się ciekawe kreacje literackie. Przemianę głównego bohatera poznajemy dzięki jego miłości do Antonii Brentano (postać fikcyjna, urzekła go przede wszystkim pięknym zapachem, który roztaczała). Drugą postacią, istotną dla jego przemiany, był Bernardo (postać fikcyjna, brzydko pachniał), który chciał się zemścić na znienawidzonym krewnym.

Gdy Giovanni Maria Farina kończy 14 lat wyrusza z ukochaną babcią do Wenecji, aby rozwijać swoje zdolności. Jego największym wyzwaniem jest stworzenie idealnego zapachu dla swojej wielkiej miłości, Antonii. Zajęty komponowaniem perfum, nie zauważa, że Bernardo robi wszystko, aby zniszczyć ten związek. To on rozsiewa plotki na temat domniemanego pociągu Fariny do mężczyzn i dba o to, aby dotarły one do uszu dziewczyny.

"Perfumiarz" wciąga czytelnika w świat woni: wszechobecnego smrodu, zapachów natury oraz licznych olejków i perfum. Każdy rozdział "pachnie" tak samo, a jednak inaczej. Cudowną woń kwiatów, owoców, ziół zaburza smród miasta i potu. Oto, okazuje się, że łazienki w pałacach są tylko na pokaz. Ich mieszkańcy nie używają wody i mydła, tylko tuszują smród wcierając w ciało olejki zapachowe.

Jak potoczyły się losy twórcy wody kolońskiej, jaką rolę odegrał hrabia Gondoro, jak działają na ludzi konkretne zapachy? Odpowiedzi na te pytania należy szukać w książce Iny Knobloch.  

"Perfumiarz" powinien trafić w gusta osób zafascynowanych "Pachnidłem". W obu powieściach fabuła toczy się wokół zapachów, jednak każdy z autorów stworzył całkiem odmienną postać głównego bohatera. Lekturę czyta się szybko i przyjemnie, dlatego świetnie nadaje się do przeczytania w długi, deszczowy wieczór.    

Kategoria: Literatura piękna
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Telbit
ISBN: 978-83-62252-53-4
 

wtorek, 7 kwietnia 2015

Umberto Eco "Imię Róży"


Opis:
"Listopad 1327 roku. Do znamienitego opactwa benedyktynów w północnych Włoszech przybywa uczony franciszkanin, Wilhelm z Baskerville, któremu towarzyszy uczeń i sekretarz, nowicjusz Adso z Melku. W klasztorze panuje ponury nastrój. Opat zwraca się do Wilhelma z prośbą o pomoc w rozwikłaniu zagadki tajemniczej śmierci jednego z mnichów. Sprawa jest nagląca, gdyż za kilka dni w opactwie ma się odbyć ważna debata teologiczna, w której wezmą udział dostojnicy kościelni, z wielkim inkwizytorem Bernardem Gui na czele. Tymczasem dochodzi do kolejnych morderstw. Przenikliwy Anglik orientuje się, że wyjaśnienia mrocznego sekretu należy szukać w klasztornej bibliotece. Bogaty księgozbiór, w którym nie brak dzieł uważanych za niebezpieczne, mieści się w salach tworzących labirynt. Intruz może tam łatwo zabłądzić, a nawet - jak krążą słuchy - postradać zmysły.
Powieść ukazała się po raz pierwszy w 1980 roku. Jej sukces czytelniczy był wielkim zaskoczeniem dla teoretyków i krytyków literatury. Dziś Imię róży zalicza się powszechnie do arcydzieł XX wieku.

Po trzydziestu latach autor przeczytał swoje debiutanckie dzieło i postanowił je poprawić. Nie zmienił oczywiście stylu ani fabuły, ale zapragnął nadać tokowi narracji nieco więcej lekkości. W posłowiu napisał również:

„Natrafiłem też na parę błędów, (…). W pewnym miejscu Adso mówi, że wystarczyło mu parę sekund, by sobie z czymś poradzić, ale w średniowieczu nie znano jeszcze takiej miary czasu jak sekunda.”

Znalezienie owych zmian wprowadzonych przez autora i poprawionych przez niego błędów – jakaż fascynująca przygoda dla miłośników twórczości Umberta Eco!"

"Imię Róży" to powieść bardzo specyficzna. Należy ona bowiem do lektur, które "trzeba" znać. Niezależnie od tego, czy ktoś ją przeczytał czy nie, wypowiada się o niej w jeden sposób "GENIALNA". Zgłębiając ową opinię u osób, które z tym dziełem nie obcowały, daje się słyszeć odpowiedzi: "Powieść jest genialna, bo wszyscy tak mówią", "Jest ona jedyna w swoim rodzaju, porusza ważne tematy". A jak jest naprawdę?

Umberto Eco za tło wydarzeń wybrał najmroczniejszą epokę — średniowiecze. Jak zapewne pamiętacie z historii, była to epoka, w której Kościół odgrywał bardzo ważną rolę polityczną, społeczną oraz kulturową. Olbrzymią rolę odgrywały również chrześcijańskie klasztory, które w tym okresie prężnie się rozwijały. Zakonnicy trudnili się między innymi przepisywaniem ksiąg. Z drugiej strony była to epoka zacofana, brudna, mroczna, ciemna i tajemnicza. W takiej to właśnie scenerii toczą się wydarzenia przedstawione w powieści. Najważniejszym bohaterem jest tajemnicza księga — rękopis, który znalazł się w Indeksie Ksiąg Zakazanych. Schowana jest ona w bibliotece, która tworzy swoisty labirynt. Biada temu, kto chciałby poznać jej treść. Śmiałkowie, a takich jest niemało, giną bądź tracą zmysły. 

"Imię Róży" to wielowątkowa powieść napisana z wielkim rozmachem. Znajdziemy w niej między innymi wątki: kryminalny, miłosny, teologiczny, filozoficzny i historyczny. Każdy z nich jest w równym stopniu istotny i ważny. Fabuła została zbudowana z przeciwieństw. I tak mamy: dobro i zło, miłość i nienawiść, pokorę i pychę, prawdę i kłamstwo, ubóstwo i bogactwo, tolerancję i fanatyzm. Wytrawny czytelnik dostrzeże w niej nawiązania do innych znanych dzieł i bohaterów literackich. Lektura ta jest powieścią szkatułkową — właściwa historia została przytoczona przez Adsa, który u kresu życia spisał swoje wspomnienia. Manuskrypt mnicha trafił w ręce niejakiego księdza Valleta, a przetłumaczony tekst dostał się rzekomo w posiadanie autora "Imienia Róży”.

Samą powieść można odczytać symbolicznie. Biblioteka, to niedostępne Niebo, przejście między  Niebem a Ziemią. Labirynt, to symbol Świata, po którym błądzą ludzie. Również tytuł można interpretować na różne sposoby (Róża — tajemnica, cierpienie, mądrość, zagadka). 

Umberto Eco wykazał się rewelacyjną znajomością historii, filozofii i obyczajów średniowiecza. Uwagę czytelnika zwraca przede wszystkim język postaci, doskonale charakteryzujący danego bohatera. 

"Imię Róży" to książka trudna. Na jej przeczytanie trzeba poświęcić sporo czasu, jednak nie jest to czas zmarnowany. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy kto spróbuje zmierzyć się z dziełem Umberto Eco, dobrnie do ostatniej strony. Znam osoby, które kilkakrotnie podchodziły do tej książki i odkładały ją na półkę, aby w końcu przeczytać ją w całości. Zazwyczaj twierdziły, że decyzja o przeczytaniu tego opasłego tomu — 756 stron — była dobrą decyzją i jej nie żałowały. Zdaję sobie również sprawę z tego, że objętość książki plus rozważania filozoficzne, teologiczne i historyczne, których jest tu sporo, będą dla wielu z Was barierą nie do przeskoczenia. Ja ze swojej strony mogę tylko zachęcić do podjęcia próby zmierzenia się z "Imieniem Róży".        

Kategoria: historyczna
Liczba stron: 756
Format: 120 x 170 mm
ISBN: 978-83-7392-386-7

środa, 25 marca 2015

Carla Montero "Wiedeńska gra"


Z okładki:
"Hiszpania, rok 1913. Młoda szlachcianka Isabel przeżywa wielki dramat: nie tylko straciła rodziców, ale też na chwilę przed ślubem zostaje porzucona przez narzeczonego. Na szczęście pomocną dłoń wyciąga do niej ciotka, austriacka arystokratka blisko związana z cesarskim dworem Franciszka Józefa.
Podróży Isabel do Austrii towarzyszą dziwne i niepokojące zdarzenia, a w pozornie spokojnym Wiedniu coraz wyraźniej czuć narastające napięcie. W powietrzu wisi wojna, której starają się zapobiec prowadzący zakulisowe rozmowy dyplomaci, podczas gdy spotykająca się potajemnie orientalna sekta dąży do jej rozpętania za wszelką cenę.

Piękna Hiszpanka wbrew swoim zamiarom rozbudza namiętność kolejnych mężczyzn. Okazuje się, że żadna z osób, z którymi się styka, nie jest tym, za kogo się podaje. Stopniowo dziewczyna staje się elementem twardej męskiej gry, prowadzonej przez agencje wywiadowcze różnych krajów.

"Wiedeńska gra" to dynamiczna powieść szpiegowska w eleganckim klimacie schyłku Austro-Węgier, pełna namiętności i egzotyki, niespodziewanych zwrotów akcji oraz trudnych życiowych wyborów. Wartka, fantastyczna lektura."

Carla Montero to hiszpańska pisarka. Jakiś czas temu głośno było o jej powieści "Szmaragdowa Tablica". Książka ta czeka sobie spokojnie w kolejce do przeczytania. Gdy dostałam drugą, a w zasadzie pierwszą, bo debiutancką powieść tejże autorki "Wiedeńska gra", musiałam, przez duże "M", wygospodarować czas, żeby usiąść wygodnie w fotelu z filiżanką kawy i książką w dłoni, aby ją pochłonąć. Nie ukrywam, że bodźcem do tego był ukochany Wiedeń w tytule.

Rok 1913. W świecie daje się czuć napięcie związane ze zbliżającymi się działaniami wojennymi. Arystokracja, to warstwa społeczna, która wkrótce musi zejść ze sceny politycznej. Idealnym odzwierciedleniem tej sytuacji jest Wiedeń, miasto, które trwa pomiędzy tym, co stare, a tym, co nowe.

Właśnie w tym czasie historycznych przemian Carla Montero umieściła akcję swojej powieści. Najpierw poznajemy księżną Aleksandrę i Isabel, które jadą do Brunstriechu, posiadłości tej pierwszej, aby w otoczeniu rodziny i znajomych spędzić święta Bożego Narodzenia. W posiadłości poznajemy szereg postaci, które niekoniecznie są tymi, za kogo się podają. Zresztą swoją tajemnicę skrywają też Isabel oraz synowie księżnej. Przypadkiem, a może i nie, dziewczyna odkrywa nocne spotkania tajemniczego zgromadzenia, które za miejsce swoich posiedzeń obrało sobie podziemia posiadłości. Beztroską zabawę świąteczną zakłócają morderstwa oraz ewidentne oznaki ich tuszowania. Jakie tajemnice skrywa w sobie zamek? Kim tak naprawdę są bohaterowie? Dlaczego Isabel znalazła się w tym miejscu?

Powieść biegnie dwutorowo. Mamy dwóch narratorów: Isabel i Karela, którzy piszą dzienniki do Ukochanego i Brata w jednej osobie. Oboje, poza przelewaniem na papier swoich uczuć, opisują bieżące wydarzenia. Jesteśmy świadkiem tego, jak o tym samym piszą różne osoby, jak pewne wydarzenia wpłynęły na ich postępowanie. Carla Montero dużo miejsca poświęciła kulturze hinduskiej, a szczególnie kultowi bogini Kali. Samo zakończenie jest niezwykle zaskakujące.

Okładka przyciąga wzrok: piękna Hiszpanka, a w tle zdjęcie Wiednia. Na wewnętrznych stronach okładki również znajdują się piękne fotografie starej stolicy Austrii. Mnie osobiście rozczarował brak tytułowego miasta w powieści. Te krótkie opisy, które dostałam, niestety nie zaspokoiły mojego apetytu. Mimo wszystko uważam, że "Wiedeńska gra" to bardzo udany debiut tej hiszpańskiej pisarki. 


Kategoria: Literatura współczesna   
Liczba stron: 384
Format: 135 x 215
ISBN: 9788378184713
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...