sobota, 16 kwietnia 2016

Ciasto buraczano-marchewkowe



Dzisiaj zapraszam na ciasto z nietypowym dodatkiem, a mianowicie z burakiem. Piekłam już ciasta ze szpinaku, z fasoli i z cukinii, ale do buraka podchodziłam bardzo ostrożnie. Czy słusznie? Zdecydowanie nie! Ciasto przygotowałam w thermomixie, ale jest jak najbardziej do wykonania w tradycyjny sposób.

Składniki:
150 g mąki pszennej
100 g mąki owsianej (mogą być zmielone płatki owsiane, można również w całości użyć mąki pszennej)
3 jajka
150 g surowych buraków
150 g surowej marchewki
150 g mieszanki orzechów
200 g cukru trzcinowego
150 ml oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli

Wykonanie:
Orzechy rozdrobnić — czas: 5 s, obr. poz. 5, przesypać do miseczki. Marchewkę i buraki zetrzeć — czas: 10 s, obr. poz. 5, przełożyć do drugiej miseczki. W umytym i osuszonym naczyniu przy pomocy motylka utrzeć jajka z cukrem — czas: 4 min, obr. poz. 4, zdjąć motylek. Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia, sól, cynamon, sodę, marchewkę z burakami, orzechy i olej, wymieszać - czas: 3 min, obr. poz. 4. Przełożyć do wyłożonej papierem blaszki. Piec w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez około 70 minut. Po tym czasie wyjąć i wystudzić ciasto, a następnie dowolnie udekorować. Ja na wystudzone ciasto wyłożyłam mus rabarbarowy.

Smacznego!
 


środa, 13 kwietnia 2016

Kate McCabe "Bar przy plaży"


Opis książki
"W hiszpańskim kurorcie na Costa del Sol spotyka się czworo Irlandczyków. Emma to młoda bizneswoman, która poświęciła się rozwijaniu rodzinnej firmy, lecz pragnie zacząć życie od nowa. Claire - zdradzona przez narzeczonego, wraca do Fuengiroli, by odnaleźć dawne marzenia. Mark - dyrektor wielkiej agencji reklamowej - próbuje pogodzić się ze śmiercią ukochanej żony i znaleźć nową miłość. Kevin - rezygnuje z kariery muzyka rockowego i spędza całe dnie, serwując hamburgery. Drogi tych czworga zbiegają się w barze U Pedra - miejscu ulubionym przez turystów.
Wzruszająca i pełna ciepła lektura na plażę."

Costa del Sol, Fuengiroli, Bar U Pedra te trzy słowa łączą się w jedno - Hiszpania. Do niej właśnie przeniesie nas na kartach swojej powieści Kate McCabe.

Poznajemy czwórkę głównych bohaterów: młodych, pięknych, niezależnych, którzy w Fuengiroli szukają nie tylko wypoczynku i słońca, lecz również odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości. Tak się składa, że wszyscy są Irlandczykami i spotykają się nie gdzie indziej tylko w barze U Pedra. Emma Dunne bardzo wcześnie przejęła rodzinną firmę poligraficzną, którą prowadziła dziesięć lat. Dostała bardzo korzystną propozycję sprzedaży drukarni, nad którą postanowiła się zastanowić z dala od domu. Jeden z jej klientów stał na skraju bankructwa i w ramach spłaty długu przepisał na nią akt własności baru stojącego na plaży w Fuengiroli. Tam właśnie swe kroki skierowała Emma. Claire ma nadopiekuńczą matkę, która chce kontrolować i układać życie córki. Ta jednak nie ma na to najmniejszej ochoty. Po zdobyciu dyplomu uznanej uczelni prawniczej wyjeżdża z koleżanką na Costa del Sol. Tam poznaje Matthew, który prowadzi sprzedaż nieruchomości. Zaczyna pracę u niego. Ich relacje stają się coraz bardziej zażyłe. Wracają do Irlandii, gdzie otwierają biuro nieruchomości. Gdy Claire odkrywa, że nie jest jedyną kobietą w życiu ukochanego rozstaje się z nim. Pracuje w Irlandii, jednak cały czas tęskni za słoneczną Hiszpanią. Wraca na Fuengiroli, aby zastanowić się nad swoim życiem. Mark to właściciel znanej firmy reklamowej. Na niwie zawodowej odnosi sukcesy, poślubił wymarzoną kobietę, która po latach starań zaszła w upragnioną ciążę. Niestety, szczęście Marka zostaje zburzone, gdy ukochana żona ginie w wypadku samochodowym. Po rozmowie z księdzem Michaelem Mark postanowił wyjechać na wakacje, aby odpocząć i zrelaksować się. Miejscem wypoczynku miała być słoneczna Costa del Sol. Kevin odwrotnie do Emmy nie chciał prowadzić rodzinnego interesu. Stało się to kością niezgody pomiędzy nim a ojcem. Grał w kapeli rockowej i to miał być jego sposób na życie. Z czasem okazało się, że w branży muzycznej nie odnosi większych sukcesów. Kolejnym ciosem okazało się wydziedziczenie go przez ojca w testamencie. Wyjechał do Hiszpanii, gdzie zaczął pracować w barze U Pedra. Polubił to miejsce i swoją nową pracę.

Książkę Kate McCabe można podzielić na dwie części. W pierwszej poznajemy losy bohaterów przed wspólnym pobytem na Fuengiroli, i jest to według mnie ciekawsza część. Druga część, ta właściwa, to spotkanie bohaterów w barze U Pedra. Tutaj autorka poszła na skróty i sprawiła, że akcja powieści stała się bardzo przewidywalna. Cztery samotne osoby spotykają się i łączą się w pary. Z tego połączenia wychodzi romans z domieszką dramaturgii. Szkoda, że dobrze zapowiadająca się powieść obyczajowa została zamieniona w tanie czytadełko.

"Bar przy plaży" znajdzie swoich zwolenników wśród amatorów wypoczynku w ciepłych krajach oraz tych, którzy lubią, w ramach odskoczni od ambitniejszej lektury, przeczytać coś lżejszego.
  

Kategoria: Powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-245-8620-2 

sobota, 9 kwietnia 2016

Laura Conti — Truskawkowy peeling do ust


Dzisiaj napiszę o kosmetyku, który znalazłam w ostatnim Pretty Boxie, a mianowicie o truskawkowym peelingu do ust. 

Co o nim pisze producent?
Niezwykle delikatny, cukrowy peeling do ust o zapachu świeżych truskawek. Zawiera bardzo drobne kryształki cukru usuwające w delikatny a jednocześnie niezwykle skuteczny sposób martwe komórki naskórka. Preparat wzbogacony   kompleksem  nawilżająco-witaminowym  zapewnia wrażliwej skórze ust  skuteczną pielęgnację. Wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża skórę. Usta stają się aksamitnie miękkie, jędrne i odzyskują naturalny koloryt. 

Moja opinia
Peeling zamknięty jest w małej, poręcznej 10 ml tubce, takiej, w której można kupić błyszczyk do ust. Na plus należy zaliczyć to, że opakowanie jest przezroczyste i widzimy, ile produktu jeszcze nam pozostało. Aplikator jest skośnie ścięty, co ułatwia aplikację kosmetyku bezpośrednio na usta. 

 
Peeling ma truskawkowy, delikatny zapach, ale nie jest to aromat naturalny, tylko chemiczny. Jego konsystencja nie jest ani za gęsta, ani za rzadka. Kosmetyk ma intensywny czerwony kolor. 


Peeling posiada małe drobinki, które zaliczyłabym do słabych ścieraków — raczej nie poradzi sobie z bardzo mocno spierzchniętymi ustami. Drobinki bardzo szybko  rozpuszczają się i wchłaniają. Jeśli nałożymy cienką warstwę peelingu i nie zetrzemy jego nadmiaru, to po około 2 minutach, nie wyczuwamy ani jednej grudki. Po jego zastosowaniu usta są faktycznie miękkie i nawilżone, ale taki sam efekt uzyskuję po aplikacji zwykłego błyszczyka. Dla mnie nie jest to kosmetyk pierwszej potrzeby. Jeśli jeszcze kiedykolwiek do niego wrócę, to na zasadzie błyszczyka do ust, a nie peelingu. Za 10 ml zapłacimy około 8 zł.



czwartek, 7 kwietnia 2016

Murakami Huraki "Norwegian Wood"

Opis książki
"Powieść "Norwegian Wood", opublikowana w 1987 przyniosła Harukiemu Murakamiemu ogromny rozgłos. Napisana w Grecji i we Włoszech jest książką, którą przeczytał "każdy" w Japonii. Sam autor mówi, że było to dla niego wyznanie -
"Nigdy nie napisałem tego typu prostej powieści i chciałem się sprawdzić".
Wiele osób myślało, że jest to powieść autobiograficzna, ale tak nie jest.
"Gdybym napisał prawdę o moim własnym życiu, powieść nie miałaby więcej niż 15 stron."
Akcję umieścił autor w późnych latach 60-tych, symbolem etosu tych lat jest tytułowa piosenka Beatlesów "Norwegian Wood". Bohaterem jest młody człowiek Toru, zafascynowany piękną Naoko. Ich uczucie jest obciążone samobójczą śmiercią wspólnego przyjaciela i słabą konstrukcją psychiczną Naoko. Dramatyczne przeżycia bohaterów robią na czytelniku duże wrażenie".

Haruki Murakami to bodajże jeden z najsłynniejszych i najpoczytniejszych autorów japońskich. Jego twórczość została zauważona i doceniona również w Polsce. Nie przeszkodziło nawet to, że pisarz wywodzi się z całkowicie odmiennej kultury niż nasza, kultury, którą nie do końca rozumiemy.

"Norwegian Wood" swój tytuł wzięła od jednej z piosenek The Beatles. Głównym bohaterem jest Toru Watanabe, który po dwudziestu latach od opisywanych zdarzeń, zdecydował się o nich opowiedzieć. W latach sześćdziesiątych XX wieku był studentem na jednym z tokijskich uniwersytetów. Wiódł życie spokojne, a nawet wręcz nudne, jak na tamte lata (a należy pamiętać, że były to czasy hippisów, wolnej miłości, rozruchów studenckich). Oczywiście za namową kolegi przeżył kilka przygód na jedną noc, ale nie miały one dla niego żadnego znaczenia. Watanabe był typem samotnika. Przez jego wspomnienia przewija się kilka postaci, z którymi był w jakiś sposób związany: Kizuki, Naoko, Komandos, Nagasawa, Midori, Reiko. Jednak najważniejszymi i najbardziej symbolicznymi dla tego utworu postaciami były dwie kobiety. Kobiety, które zawładnęły sercem Watanabe: Naoko i Midori, kobiety, które symbolizują śmierć i życie. Jedna - smutna, melancholijna, walczy z depresją, druga zaś - pełna życia, ciekawa świata, wyzwolona. Dwa przeciwieństwa, dwie skrajności.

"Norwegian Wood" nie jest lekturą łatwą i na pewno nie nadaje się do przeczytania w jeden wieczór. W książce brak jakiejkolwiek akcji, dlatego osoby nastawione na nią będą zawiedzione. Co więc znajdziemy w dziele Haruki Murakamiego? Przede wszystkim odkrywanie samego siebie, dojrzewanie młodego człowieka znajdującego się u progu dorosłości. Uświadomienie tego, że na nasze wybory i na ukształtowanie się postaw, poza nami samymi, wpływają również wcześniejsze doświadczenia i osoby, które spotykamy na naszej drodze.  
 

Kategoria: Literatura piękna
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 472
ISBN: 83-7319-833-4 

sobota, 2 kwietnia 2016

Projekt denko — marzec 2016 rok


Kolejny miesiąc za nami, kolejne denko przed nami ;). W dzisiejszym projekcie znalazło się tylko kilka produktów. Przeglądając półki, stwierdzam, że kolejne denko będzie zdecydowanie większe. Co udało mi się wykończyć w marcu?

1. Zapachy


Lou Pre — P148
Zapach spodoba się wielbicielkom Hugo Boss — Boss Nuit Pour Femme. Piękne kwiatowo-owocowe perfumy zamknięte w 50 ml flakonie to koszt 49,40 zł.Z pewnością do nich wrócę.

Lou Pre — antyperspirant R117
Jeden z moich ulubionych produktów przeznaczonych do tego typu pielęgnacji. Cena 16,90 zł

2. Twarz


Bioderma — Cicabio Creme
Więcej pisałam o nim TUTAJ. Nadal uważam, że kremy Biodermy ratują moją cerę z niejednej opresji. Cena to około 40 zł. 

Yves Rocher — owocowe błyszczyki do ust
W swojej kosmetyczce miałam dwa smaki/zapachy błyszczyków: malinowy i pomarańczowy. Nie robiły specjalnych cudów na ustach — po prostu były przyzwoite. Każdy z nich kosztował 9,90zł.

3. Ciało
 
Balea — żel z perełkami olejku o zapachu jeżyny i kwiatów
Mył, nawilżał skórę, chronił ją przed wysychaniem, a do tego miał piękny zapach. Czego chcieć więcej? Cena w Polsce w drogerii niemieckiej to 7,50 zł, a w DM w Austrii 1,15 Euro.
 

wtorek, 29 marca 2016

Katarzyna Misiołek "Ostatni dzień roku"

Opis książki
"Monika zdaje się nie mieć żadnych problemów. Jest szczęśliwą mężatką, pracuje w bibliotece uniwersyteckiej i żyje pełnią życia. A jednak któregoś mroźnego dnia, w przeddzień Nowego Roku, wychodzi z mieszkania i przepada bez wieści. Życie jej młodszej siostry Magdy zamienia się w koszmar, na przemian karmi się nadzieją lub wątpi w to, że jeszcze Monikę zobaczy. Mijają pełne rozpaczliwych poszukiwań dni, tygodnie i miesiące. Rodzina zaginionej szuka jej wszędzie: w sektach, szemranych spelunach ze striptizem, za granicą. Zgłaszają się anonimowi życzliwi, których jedyną motywacją jest szansa na wyłudzenie paru groszy. Historią młodej mężatki, która przepadła bez śladu, zaczynają się interesować media. Przy okazji na jaw wychodzą skrzętnie dotąd ukrywane rodzinne tajemnice, a cały dotychczasowy, bezpieczny świat głównej bohaterki bezpowrotnie się rozpada. Magda dowiaduje się, że kilka miesięcy przed zaginięciem siostra usiłowała popełnić samobójstwo. Słyszy też od matki, że tato nie jest biologicznym ojcem Moniki. Dziewczyna stara się być podporą dla zrozpaczonych rodziców i pogrążonego w depresji szwagra, sama jednak kompletnie traci kontrolę nad własnym życiem. Rzuca studia, zrywa z chłopakiem i włóczy się po nocach, wikłając w przypadkowe znajomości z mężczyznami, jakby chciała się ukarać za to, że jej siostrę spotkał tak okrutny los. Mija rok i półtora. Pomimo pracy kilku detektywów, pomocy jasnowidzów i starań całej rodziny po dziewczynie wciąż nie ma śladu. Ale nadzieja umiera ostatnia, a w oczekiwaniu na cud zawsze jest cień nadziei."

Niech nikogo nie zmyli piękna okładka! Na stronach, które znajdują się pomiędzy nią, kryje się emocjonalny rollercoaster. Autorka stawia swoich bohaterów wobec wielkiej tragedii i pokazuje, w jaki sposób ludzie starają się żyć mimo wszystko i radzić ze swoimi emocjami.

Magda wybiera się z chłopakiem na zabawę sylwestrową, gdy dostaje wiadomość, że zaginęła jej starsza siostra. Od tego momentu życie dziewczyny i jej najbliższych staje na głowie. Można by rzec, że żyją w zawieszeniu, że pomimo upływającego czasu ich życie zatrzymało się. Najbliżsi zaginionej próbują odnaleźć się w nowej dla nich sytuacji, co niejednokrotnie jest trudne. Nie potrafią ze sobą rozmawiać, często przebywanie w jednym pomieszczeniu jest dla nich nie do zniesienia. Każda rozmowa, każda sytuacja, każdy przedmiot przywołuje wspomnienie zaginionej Moniki.

Autorka uświadamia nam, że obok nas mogą żyć ludzie, którzy borykają się z takimi problemami, wreszcie, że zaginięcia mogą dotyczyć każdego z nas. Ukazuje nam, nie tylko tragiczną sytuację rodzin, które poszukują swoich najbliższych, ale również znajomych, sąsiadów i przyjaciół, którzy często odwracają się, bo nie potrafią rozmawiać o zaistniałej sytuacji.  

Jest to trudna książka, pełna złych, przykrych emocji. Historia Moniki porusza czytelnika, wstrząsa nim i zmusza do refleksji. Wraz z Magdą przeżywamy chwile smutku, zwątpienia, nadziei, przygnębienia. Z tymi co zostali i daremnie szukają przeżywamy mniejsze i większe kryzysy. 

"Ostatni dzień roku" to książka, którą warto przeczytać i przeżyć.

Kategoria: Powieść obyczajowa
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 978-83-287-0180-9


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...