Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiesława Bancarzewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiesława Bancarzewska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 listopada 2016

Wiesława Bancarzewska "Noc nad Samborzewem"

Opis książki
"Wrzesień 1939. Mąż Anny idzie na wojnę, a w Annopolu pojawia się nowy niemiecki "właściciel". Anna z córeczką znajdują schronienie w skromnym mieszkaniu w Samborzewie, naprzeciwko stacji kolejowej. Kobieta musi pogodzić pracę z prowadzeniem domu i walką o przetrwanie w czasach, kiedy każdy kolejny dzień jest niepewny. Na szczęście mieszkańcy kamienicy trzymają się razem, a Anna zaprzyjaźnia się z Dominikiem, byłym naczelnikiem stacji. Trudne przejścia coraz bardziej ich do siebie zbliżają…

Noc nad Samborzewem stanowi kontynuację Powrotu do Nałęczowa i Zapisków z Annopola opisujących losy Anny Duszkowskiej. To poruszająca i sugestywna opowieść o wojnie, miłości, cierpieniu i tęsknocie."

Kolejna i ostatnia część trylogii o Annie Obryckiej — Duszkowskiej. Tym razem z główną bohaterką znajdujemy się w wojennej Polsce. Byłam ciekawa, w jaki sposób autorka poradzi sobie z tym trudnym tematem. Obawiałam się, że nie znajdzie "złotego środka", że przejaskrawi rzeczywistość, że dostaniemy do ręki książkę utrzymaną w podniosłym stylu, tak bardzo odbiegającym od całej serii albo przeciwnie sztucznie przesłodzoną historię, w której to główni bohaterowie są ponad tragicznymi wydarzeniami. Okazało się, że pani Bancarzewska poradziła sobie doskonale i spod jej pióra wyszła świetna powieść gorzko-słodka, w której nie zabrakło momentów tragicznych i radosnych. Pilnie strzeżony przez Anię obraz z modrzewiem i tym razem ratuje życie wielu osobom. Nie tylko w przenośni — dziewczyna przynosi ze współczesności jedzenie i opał, ale również dosłownie — ratuje życie ciężko rannemu Dominikowi i bezpiecznie "wywozi" go z miasta. Po początkowym szoku naczelnik stacji poznaje współczesną Polskę. Nie do końca jest zadowolony z tego, co widzi. Nie chodzi tu tylko o rozwój techniczny — bo niektóre wynalazki przypadły mu do gustu, ale przede wszystkim o zachowanie ludzi względem siebie. Pomimo rozłąki z mężem, który został zmobilizowany do wojska i przepadkowi mienia na rzecz "nowego" właściciela, Anna pracuje i pomaga ludziom. Myśli o mężu, ale nie boi się o niego, bo skorzystała z internetu i wie, że wróci bezpiecznie do domu.

Autorka kolejny raz zaprosiła nas w niezapomnianą podróż w czasie. Pełnokrwiści bohaterowie, gładko prowadzona fabuła i piękny język to niewątpliwe atuty zarówno tej powieści, jak i całej serii. Szkoda tylko, że więcej nie spotkamy się z sympatyczną Anną i jej najbliższymi.  

Więcej o powieści "Powrót do Nałęczowa" znajdziecie TUTAJ, a o "Zapiskach z Annopola" TUTAJ.
 

Kategoria: Literatura piękna
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-10-12737-2

środa, 2 listopada 2016

Wiesława Bancarzewska "Zapiski z Annopola"

Opis książki
"Anna stara się nie myśleć o współczesnym świecie, który opuściła na dobre. Jej życie jest teraz w Annopolu w latach trzydziestych, u boku ukochanego męża i córeczki Walentynki. Zajmuje się domem, odwiedza przyjaciół, zaczyna robić karierę jako autorka książek dla dzieci. Niespodziewanie dostaje niezwykłą szansę od losu, szansę na odzyskanie rodziny. Już niedługo spotka tatę, ciocię Marysię i babcię Duszkowską. Jedno jednak nie daje jej spokoju – zbliżająca się wojna…
"Zapiski z Annopola" to barwna opowieść o miłości i sile rodzinnych więzi. Autorka sugestywnie kreśli obrazy miast i miasteczek przedwojennej Polski. Przede wszystkim jednak
przypomina o wadze międzyludzkich relacji, tęsknocie za ciepłem domowego ogniska, spokojem i prostotą.
"Zapiski z Annopola" to porywająca kontynuacja losów Anny Duszkowskiej, opisanych przez Wiesławę Bancarzewską w "Powrocie do Nałęczowa".

Często zdarza się, że po wielkim sukcesie książki autor decyduje się napisać kolejną powieść, która będzie jej kontynuacją. Zazwyczaj sięgam po kolejną część z lekkim niepokojem. Chociaż chcę wrócić do bohaterów, których tak dobrze znam, obawiam się fabuły, tzn. tego, że została nakreślona w pośpiechu, byle tylko wydać książkę. W taki sposób np. rozczarowała mnie trzecia część przygód Bridget Jones, o czym zresztą pisałam (chętnych zapraszam do zapoznania się z opinią). „Zapiski z Annopola” „rozczarowały mnie”, pod tym względem, pozytywnie. Podczas lektury przeniosłam się w tak dobrze znany mi z „Powrotu do Nałęczowa”, świat lat 30-tych XX wieku.

Anna Duszkowska, obecnie Obrycka, jest szczęśliwą żoną Olka, spełnioną matką Walentynki i dobrą panią domu. Swoją służbę szanuje, często pomaga w prowadzeniu domu, córkę wychowuje w innowacyjny, jak na owe czasy, sposób (nie zatrudnia niani, nie uznaje karania cielesnego, pozwala bawić się z dziećmi mieszkającymi w czworakach). Nadal korzysta ze zdobyczy XXI wieku, ale robi to bardzo umiejętnie, tzn. żeby pomóc, a nie zaszkodzić. W „Powrocie do Nałęczowa” Anna miała okazję poznać rodzinę ze strony matki, natomiast w „Zapiskach z Annopola” poznaje rodzinę ze strony ojca. Jest to dla niej bardzo ważne, ponieważ z racji tego, że była późnym dzieckiem, nie miała zbyt dużo czasu, żeby nacieszyć się bliskimi. Tą sielankę burzy zbliżające się wydarzenie, które Anna zna z historii, a mianowicie wybuch drugiej wojny światowej. Jednak Wiesława Bancarzewska nie raczy nas krwawymi opowieściami z tego okresu. Swoją powieść kończy tuż przed tym wydarzeniem. Główna bohaterka, przenosząc się do 2011 roku, szuka w internecie informacji o losach swojej rodziny. Jest ciekawa czy przeżyją wojnę, rozważa też możliwość ucieczki z najbliższymi do XXI wieku.

„Zapiski z Annopola” to bardzo ciepła, klimatyczna opowieść o tym, co najważniejsze, o więzi rodzinnej. Autorka posługuje się lekkim piórem. Widać, że pisanie sprawia jej przyjemność. Tę przyjemność odczułam podczas lektury. Z chęcią przeniosłam się na kilka godzin do stworzonego przez nią świata, po prostu po kilku przeczytanych kartkach wsiąkłam w klimat przedwojennej Polski i atmosferę panującą w dworku Obryckich.   

Recenzję "Powrotu do Nałęczowa" możecie przeczytać TUTAJ.

Kategoria: Literatura piękna
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-10-12647-4 
 

sobota, 29 października 2016

Wiesława Bancarzewska "Powrót do Nałęczowa"


Opis książki
"Anna zawsze czuła się mocno związana z babcią, ciotkami i rodzicami. Niestety, wszyscy już odeszli. Pozostały jej jedynie stare zdjęcia, wspomnienia i pamiątki po krewnych. Pewnego dnia otrzymuje niezwykłą szansę na sentymentalną wyprawę do rodzinnego Nałęczowa. Wkrótce się przekona, jak niebezpieczne są takie podróże… dla serca.

Powrót do Nałęczowa to barwna opowieść o miłości, sile rodzinnych więzi i świecie, który odszedł bezpowrotnie. Autorka sugestywnie kreśli obraz dawnego Nałęczowa – jego urokliwych willi, intrygujących mieszkańców, malowniczej okolicy. Przede wszystkim jednak przypomina o wadze międzyludzkich relacji, tęsknocie za ciepłem domowego ogniska, spokojem i prostotą."

Kiedy w księgarni zobaczyłam okładkę debiutanckiej książki Wiesławy Bancarzewskiej wiedziałam, że muszę ją kupić. Tak też zrobiłam i nie zawiodłam się. Skromna, a zarazem piękna kobieta rodem z lat 30-tych XX wieku, która widnieje na okładce "Powrotu do Nałęczowa", zaprasza nas w podróż w czasie.

Główna bohaterka to Anna Duszkowska — kobieta 42-letnia, uznany tłumacz przysięgły. Od 7 lat jest związana z Bartkiem, którego spotkała przy grobie swoich rodziców. Wydawałoby się, że układ, w którym znajdują się jest idealny: każde z nich ma swoje mieszkanie, bo tak im wygodniej. Nie mają dzieci, bo jest jeszcze na nie czas. Anna powinna być szczęśliwa, ale czy tak jest naprawdę? Zawsze była bardzo blisko związana z rodziną. Jednak, z racji tego, że była późnym dzieckiem (gdy urodziła się jej rodzice dobiegali już 50 lat), wcześnie musiała się z nimi pożegnać. Nie żyły też jej ukochane babcie i ciotki. Ich twarze ogląda tylko na fotografiach i ciepło wspomina rodzinne zjazdy w Nałęczowie.

Jakie jest jej zdziwienie, gdy pewnego dnia przenosi się w czasie. Oto jest rok 1932, a ona znajduje się w ukochanym Nałęczowie. Początkowe wahanie, czy aby nie zwariowała?, zostaje zwalczone przez pokusę spędzenia czasu z rodziną. Wynajmuje pokój u swojej babki, 40-letniej Zofii Leśniak, która po śmierci męża wychowuje pięć córek (w tym Stasię — matkę Anny, która obecnie ma 10 lat). Duszkowska, która swobodnie przemieszcza się z roku 2011 do roku 1932 i odwrotnie, zauważa, że o ile czas w Nałęczowie upływa, o tyle w jej toruńskim mieszkaniu zatrzymał się.

Zaopatrzona w potrzebną wiedzę na temat życia w latach 30-tych XX wieku, Anna wyrusza na spotkanie ze swoimi bliskimi. Widzi, jak wielką miłością obdarzają się jej najbliżsi. Jakim są dla siebie wsparciem. Jak w domu, w którym jest biednie, bije ciepło i serdeczność od jego mieszkańców. Babcia Zosia, zdziwiona początkowo zbyt poufałym zachowaniem swojej letniczki, z czasem zaczyna ją traktować, jak członka rodziny. Tak samo robią jej córki.

Duszkowska poznaje też kuracjuszy Marzanny. Jej uwagę zwraca w szczególności Aleksander Obrycki, zarządca majątku Gibowskich. Olkowi również podoba się "dziwna", aczkolwiek sympatyczna sąsiadka. Do grona adoratorów dołącza też Maks Rajski, który przyjechał do Nałęczowa ze swoją zdziwaczałą ciotką (szukała dla siebie cmentarza, na którym pochowano by ją w sąsiedztwie znakomitych osobistości). Anna zaczyna porównywać Bartka z Olkiem, na korzyść tego drugiego. Podejmuje ważną decyzję: kończy swój związek z 2011 roku, bo jej serce mocno bije dla Aleksandra.

Główną bohaterkę męczy i nudzi życie w XXI wieku. Denerwuje ją pośpiech, rozmowy ludzi. Wraca zazwyczaj po to, aby zabrać rzeczy, za pomocą których mogłaby pomóc (np. lekarstwa). W XXI wieku korzysta również z usług lekarskich, fryzjerskich. Pomimo tego, że są aspekty życia w latach 30-tych, z którymi się nie zgadza, pomimo swojej wiedzy na temat zbliżającego się wybuchu II wojny światowej, to właśnie w tym okresie czuje się najlepiej. To właśnie tu uświadomiła sobie, że największą wartością jest rodzina. A ciągłość tej rodzinie zapewniają dzieci.

Wielką zaletą tej książki jest opis realiów życia w przedwojennej Polsce (Nałęczów, Innowrocław). Poznajemy zarówno topografię, jak i podział społeczeństwa polskiego. Dowiadujemy się, kto komu mógł podać rękę na powitanie, a komu nie i dlaczego. Jednak ważniejsze jest przesłanie, jakie niesie nam "Powrót do Nałęczowa", bo jest to przede wszystkim powieść o powrocie do swoich korzeni. Powieść o nabraniu dystansu do konsumpcyjnego stylu życia. Powieść o dojrzewaniu do podjęcia ważnych decyzji.

Co zrobi Anna? Które czasy wybierze? Jak wyglądało życie w Polsce w latach 30-tych XX wieku? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w cudownej książce Wiesławy Bancarzewskiej "Powrót do Nałęczowa". Dzięki niej na wiele godzin można "wsiąknąć" w cudowną atmosferę czasów, które odeszły bezpowrotnie.  

Kategoria: Literatura piękna
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-10-12384-8  
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...