wtorek, 5 stycznia 2016

Projekt denko — grudzień 2015 rok


Dzisiaj przychodzę z kolejnym projektem denko. W grudniu udało mi się zużyć kilka produktów, z których w większości jestem zadowolona. Pogrupowałam je w kilka kategorii, co ułatwi mi zrecenzowanie ich.

1. Kąpiel


Yves Rocher — żel pod prysznic z drobinkami rozświetlającymi czekolada & pomarańcza  


Moją opinię na temat tego żelu możecie przeczytać TUTAJ. O ile początkowo kąpiel w tym płynie sprawiała mi przyjemność, o tyle zużycie całego opakowania stało się męczarnią. Jak dla mnie zdecydowanie za słodki. 

 Avon — płyn do kąpieli towarzyska pomarańcza


Płyn do kąpieli o bardzo przyjemnych zapachu pomarańczy. Dobrze się pienił, a co ważniejsze nie przesuszał delikatnej skóry dzieci. Na pewno ten lub inny zapach znajdzie się jeszcze w mojej łazience. Za 250 ml zapłacimy w regularnej cenie 15 zł, ale w promocji można go dostać za 10 zł.

Balea — płyn do kąpieli mleko & miód


Płyn pięknie pachnie, świetnie nawilża skórę i nie powoduje jej przesuszenia. Jego gęsta formuła sprawia, że jest wydajny. Za 750 ml zapłacimy w internetowym sklepie w Polsce około 11 zł, natomiast w sklepie DM w Austrii (skąd mam wszystkie produkty tej marki) około 1,50 Euro czyli jakieś 6 zł. Póki co jestem na etapie testowania różnych wariantów zapachowych, ale do tego na pewno jeszcze wrócę.

Balea — kremowy żel pod prysznic cabana dream


W oczy przede wszystkim rzuca się piękna szata graficzna opakowania. Żel ma świeży zapach marakui i brzoskwini. Idealnie nadaje się na lato, ale nie koniecznie, o czym świadczy miesiąc, w którym produkt został przeze mnie zdenkowany. Produkt dobrze się pieni i nawilża skórę. Za 300 ml zapłacimy około 5 zł.

Hean Natura — cukrowy peeling ujędrniający



Produkt sam w sobie jest bardzo przyjemny. Dobrze złuszcza zrogowaciały naskórek, ujędrnia i wygładza skórę. Ma intensywny limonkowy zapach. Za 200 ml zapłacimy około 11 zł.

2. Włosy


Balea — profesjonalny szampon do kręconych włosów


Jest to szampon, który zostanie ze mną na dłużej. Moje włosy są po nim lśniące, miękkie w dotyku, nie obciążone i dobrze oczyszczone. Poza tym podkreśla skręt loków. Za 250 ml zapłacimy w internetowym sklepie w Polsce około 11 zł, natomiast w DM w Austrii 1,65 Euro czyli około 7 zł. 

Balea — profesjonalna odżywka do włosów kręconych


Odżywka ta stanowi uzupełnienie szamponu do włosów, które są po niej miękkie i nie elektryzują się. Za 200 ml zapłacimy dokładnie tyle samo, co za szampon.

3. Pielęgnacja


 Garnier — kojący płyn do demakijażu oczu

  
Jest to bardzo dobry produkt do demakijażu oczu. Nie zdarzyło mi się, żeby mnie podrażnił i uczulił. Dobrze radził sobie zarówno z makijażem tradycyjnym, jak i wodoodpornym. Na pewno jeszcze do niego wrócę. Za 125 ml zapłacimy około 14 zł.

Lou Pre — mydło w płynie

 
To już kolejne puste opakowanie tego mydła. Lubię go za zapach, konsystencję i właściwości myjące. Za 500 ml zapłacimy 14,90 zł

4. Zapachy


Lou Pre — antyperspirant R134


Eleganckie opakowanie, świetna skuteczność to główne cechy tego antyperspirantu w kulce. Jego nuty zapachowe inspirowane są zapachem Dolce & Gabbana — Light Blue. Za opakowanie 50 ml zapłacimy 16.90 zł.

Lou Pre — P137


Zapach delikatny, letni na bazie cytrusów. Jego nuty zapachowe inspirowane są perfumami Giorgio Armani — Acqua Di Gioia. Za 75 ml (20% zaperfumowania) zapłacimy 65,90 zł.

Takim oto sposobem dobrnęliśmy do końca denka ;)

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Ciasto z czerwonej fasoli z kremem


Dzisiaj kolejna wariacja na temat czekoladowego ciasta z czerwonej fasoli. 

Składniki:
1 puszka czerwonej fasoli konserwowej
2 jajka
10 dag jogurtu naturalnego
10 dag cukru brązowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżeczki kakao
3 łyżki otrębów żytnich
rodzynki
2 opakowania śnieżki
2 galaretki pomarańczowe
400 ml mleka
700 ml wrzącej wody

Wykonanie:
Galaretki rozpuszczamy w wodzie i czekamy aż zaczną tężeć. W między czasie przygotowujemy ciasto. Fasolę odlewamy z zalewy i płuczemy. Fasolę przesypujemy do miski, dodajemy jajka i dokładnie blendujemy. Do jednolitej masy dodajemy jogurt, cukier, proszek do pieczenia, kakao, otręby i rodzynki. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Ciasto wylewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza. Pieczemy przez 45 minut. Upieczone ciasto pozostawiamy do ostygnięcia. Śnieżki ubijamy z mlekiem. Dodajemy tężejące galaretki i miksujemy aż składniki połączą się. Wykładamy na ostudzone ciasto i wkładamy do lodówki.

Smacznego!



Sowa — balsam do ust


Podczas zakupów w Biedronce do mojego wózka wpadła urocza sówka — balsam do ust.

Co pisze producent?
Balsam ochronny do ust o zapachu pomarańczy to obowiązkowy kosmetyk do każdej torebki. Bogata formuła z witaminą E przynosi ulgę wysuszonym i spierzchniętym ustom. Balsam pomaga utrzymać optymalny poziom nawilżenia, dzięki czemu usta odzyskują objętość, miękkość i aksamitną gładkość.

Moja opinia
Sowa to nie tylko balsam do ust, ale również cieszący oko gadżet. Opakowanie wykonane jest z mocnego materiału — podczas upadku z półki nic się z nim nie stało. W środku znajduje się balsam o początkowo dosyć twardej konsystencji. Kolor sowy i balsamu oraz jego zapach jak najbardziej odpowiadają pomarańczy czyli wersji smakowo-zapachowej kupionego przeze mnie wariantu. 


Balsam sam w sobie spełnia obietnice producenta, chociaż muszę dodać, że chwilowo nie mam większych problemów ze spierzchniętymi, wysuszonymi czy popękanymi ustami. Usta po nim są nawilżone i miękkie a dodatkowo delikatnie pachną pomarańczami. Za ten ciekawy gadżet zapłacimy około 7 zł.

niedziela, 3 stycznia 2016

Blok czekoladowy


Nowy rok przed nami, a co za tym idzie nowe plany, nadzieje, marzenia i oczekiwania. Mój pierwszy wpis w 2016 roku będzie kulinarnym powrotem do dzieciństwa. Blok czekoladowy smakuje małym i dużym łasuchom, przygotowuje się go błyskawicznie, trochę dłużej czeka, aby stężał i bardzo szybko znika z blachy.

Składniki:
25 dag masła
1/2 szklanki wody
2 szklanki cukru
5 łyżek kakao
50 dag mleka w proszku (niebieskiego)
bakalie według uznania
herbatniki

Wykonanie:
Wodę, cukier, masło i kakao podgrzewać na wolnym ogniu. Gdy masa zagotuje się, odstawić ją z ognia i wsypać mleko w proszku, cały czas energicznie mieszając. Następnie dodać pokruszone herbatniki i bakalie, wymieszać i wylać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do zastygnięcia, a następnie kroić na mniejsze kawałki.

Smacznego!

 

czwartek, 31 grudnia 2015

Avon — płyn do kąpieli mrs. frosty bubble bath i mr. frosty bubble bath



Grudzień to taki miesiąc, w którym powstaje wiele edycji specjalnych, świątecznych. W tym roku na mojej półce w łazience znalazły się dwa płyny do kąpieli w kształcie bałwanków od Avonu. 

Pierwszy płyn — mrs. frosty bubble bath o zapachu korzennych jabłek


Drugi płyn — mr. frosty bubble bath o zapachu żurawiny i pomarańczy



Moja opinia
W ciekawych, cieszących oko opakowaniach kryje się po 250 ml płynu do kąpieli. Produkt dobrze się pieni, myje i nie wysusza skóry, a do tego pięknie pachnie, czyli jak najbardziej spełnia swoje funkcje. Minusem jest korek dozujący płyn, bo jest on mały i w momencie, gdy mamy końcówkę płynu, ciężko go wycisnąć.



Buteleczki w kształcie bałwanków są na tyle urocze, że idealnie mogą się sprawdzić, jako prezent bądź dodatek do niego. Dla mnie osobiście zapachy są ciut za słodkie, na pewno nie do codziennego stosowania, ale raz na jakiś czas przyjemnie wykąpać się w wodzie pachnącej jabłkami, żurawiną i pomarańczami. Za każdego bałwanka zapłacimy około 10 zł.

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Alyson Richman "Zakochana modelka. Ostatnia muza Vincenta van Gogha"

 Opis książki
"Latem 1890 roku Vincent van Gogh przybywa do idyllicznej francuskiej wioski Auvers-sur-Oise. To tutaj spędzi ostatnie siedemdziesiąt dni swojego życia pod opieką doktora Gacheta, homeopaty, malarza amatora i kolekcjonera sztuki. W tym okresie stworzy ponad siedemdziesiąt obrazów, w tym dwa portrety dwudziestojednoletniej córki lekarza, Marguerite Gachet. Od śmierci matki Marguerite jest ofiarą opresyjnej atmosfery ojcowskiego domu, zmuszoną spełniać zachcianki ojca oraz brata i troszczyć się o ich potrzeby. Przez lata wiedzie samotne życie i jest świadkiem dziwactw, a także budzących wątpliwości praktyk lekarskich ojca. Marguerite wierzy, że przybycie Vincenta zapowiada odmianę jej losu. W miarę rozkwitu jej związku z cierpiącym artystą dziewczyna czuje przypływ śmiałości, poznając tajemnice ojcowskiego domu, uczy się poruszać po ścieżkach zakazanego romansu, idąc za przykładem kochanki ojca oraz jej nieślubnej córki Louise-Josephine. Zakochana modelka odtwarza frapujące i żarliwe ostatnie miesiące życia Vincenta oraz trudny związek młodej, pełnej nadziei dziewczyny z artystą na krawędzi rozpaczy. Książka będąca zarazem romansem, jak i powieścią opartą na rzetelnych, drobiazgowo zebranych informacjach, zgłębia złożone relacje między pacjentem a lekarzem, a zwłaszcza między malarzem i jego ostatnią muzą." 

Do napisania "Zakochanej modelki" zainspirowała Alyson Richman wystawa w Metropolitan Museum of Art. Wystawione były na niej obrazy z prywatnej kolekcji Gacheta, lekarza, który opiekował się van Goghiem w ostatnich dniach jego życia. Szczególne wrażenie zrobiła na pisarce informacja o córce Gacheta, która pozowała do dwóch obrazów Vincenta: "Marquerite Gachet w ogrodzie" i "Marguerite Gachet przy pianinie". I to właśnie ona została narratorem "Zakochanej modelki". Dzięki temu zabiegowi poznajemy malarza widzianego oczami zakochanej kobiety oraz skomplikowane relacje panujące w rodzinie Gachetów.
 
Latem 1890 roku do Auvers-sur-Oise przyjeżdża van Gogh, aby oddać się pod opiekę znanego homeopaty i malarza amatora Gacheta. Lekarz ten jest wdowcem. Razem z nim mieszka dwudziestojednoletnia córka Marquerite oraz siedemnastoletni syn Paul. Córka znajduje się pod ogromnym wpływem ojca. Z pokorą przyjmuje rolę, jaką jej wyznaczył. Miała do końca życia usługiwać ojcu, a po jego śmierci - bratu. W momencie, gdy zjawia się Vincent, Marquerite przeżywa swoją pierwszą, zakazaną miłość. Cieszy się, że może zostać jego modelką.
 
Dom Gacheta jest bardzo ponury. Wnętrza są ciemne, zagracone. Sam lekarz uwielbia chwalić się pamiątkami, jakie zostawili jego pacjenci, m.in. Paul Cézanne i Camille Pissarro. Wraz z synem zajmują się kopiowanie ich obrazów. Obaj zabiegają o względy Vincenta i obaj są zazdrośni o Marquerite. Dom Gacheta skrywa wielką tajemnicę. Mieszka w nim madam Chevalier z córką Louise-Josephine. Kobiety ukrywają się przed sąsiadami. Nie mogą również pokazywać się gościom, którzy odwiedzają lekarza. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie można znaleźć na kartach powieści.
 
"Zakochana modelka" to powieść o miłości i ostatnich siedemdziesięciu dniach życia Vincenta van Gogha. Podczas pobytu w Auvers stworzył ponad siedemdziesiąt dzieł. Życie go nie rozpieszczało: bieda, zakład dla obłąkanych. Nie przeszkodziło mu to jednak w tworzeniu dzieł, które na zawsze zapisały go na kartach historii.
 
Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się, jak wyglądało życie w XIX wieku, jaka była rola kobiet, a niewątpliwie, z dzisiejszego punktu widzenia, była nieciekawa. W "Zakochanej modelce" przemycone zostały również informacje dotyczące malarstwa (w jaki sposób powstawały obrazy oraz ich symbolika). Informacje te zostały podane w taki sposób, że nawet osoba, która nie interesuje się sztuką, nie będzie nimi znudzona. Dla wielu może też być inspiracją do poznania życia i twórczości Vincenta van Gogha. 

Kategoria: Literatura współczesna 
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 304
ISBN: 9788362478538

niedziela, 20 grudnia 2015

Ciastka z marmoladą


Dzisiaj przyszła pora na kolejne ciastka. Mam jednak obawy, że do świąt pozostanie po nich tylko wspomnienie...

Składniki na ciastka:
350 gram mąki
250 gram masła
3 żółtka
2 łyżki jogurtu greckiego 

Z podanych składników zagnieść ciasto, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.

Składniki na lukier:
1 białko
150 gram cukru pudru

 Białko i cukier puder rozcierać grzbietem łyżki do momentu otrzymania gęstego lukru.

Wykonanie:
Ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy na grubość około 4 mm. Wykrawać małe kółeczka lub inne formy. Układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i lekko smarować lukrem. Piec w temperaturze 180 stopni Celsjusza około 15 minut. Po wystudzeniu ciasteczka przekładać marmoladą od strony bez lukru.

Smacznego!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...