Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lipca 2015

Rimmel — Podkład Wake Me Up


Po dłuższej nieobecności na blogu wracam z recenzją podkładu Wake Me Up. Jest to drugi produkt z paczki ambasadorskiej od marki Rimmel. Na tema tuszu do rzęs pisałam tutaj.

Co o nim pisze producent?
Podkład ma za zadanie rozświetlić cerę i sprawić, by wyglądała na bardziej zdrową. Odświeża skórę i tworzy efekt satynowego wykończenia, pozostawia skórę naturalną bez efektu maski. Jest łatwy w aplikacji, utrzymuje się na twarzy do 10 godzin. Dodatkowo zawiera peptydy i kompleks witaminowy A, E i C, działający przeciw oznakom starzenia oraz kwas hialuronowy, potas, magnez i cynk. Posiada filtr SPF 15. - See more at: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2013/06/podkad-rimmel-wake-me-up-jak-sie.html#sthash.E8xbdahU.dpuf
Podkład ma za zadanie rozświetlić cerę i sprawić, by wyglądała na bardziej zdrową. Odświeża skórę i tworzy efekt satynowego wykończenia, pozostawia skórę naturalną bez efektu maski. Jest łatwy w aplikacji, utrzymuje się na twarzy do 10 godzin. Dodatkowo zawiera peptydy i kompleks witaminowy A, E i C, działający przeciw oznakom starzenia oraz kwas hialuronowy, potas, magnez i cynk. Posiada filtr SPF 15. - See more at: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2013/06/podkad-rimmel-wake-me-up-jak-sie.html#sthash.E8xbdahU.dpuf
Rozświetlający podkład wzbogacony witaminą C. Zapewnia młody wygląd. Skóra promienieje blaskiem oraz prezentuje się zdrowo i naturalnie.

Moja opinia
Podkład Rimmel Wake Me Up zamknięty jest w bardzo estetycznej, szklanej buteleczce wyposażonej w pompkę, która dozuje tyle kosmetyku, ile potrzeba do jednorazowego użycia. Nakrętka i pompka jest w kolorze soczystej pomarańczy. 


Kosmetyk ma bardzo ładny, delikatny zapach, który nie uczula ani nie podrażnia. Konsystencja podkładu jest lekka, kremowa. Produkt łatwo rozprowadza się po twarzy, nie zostawia smug ani nie powoduje uczucia maski. Używam podkładu 203 true beige.


Podkład zawiera drobinki rozświetlające, które jednak nie są widoczne na skórze, z czego akurat się cieszę. Trochę gorzej wygląda sprawa krycia u "szczęśliwych" posiadaczek cery mieszanej, do których i ja się zaliczam. Niestety po kilku godzinach w strefie T daje się zauważyć świecenie skóry. Poza tym mankamentem kosmetyk nie zrobił mi żadnej krzywdy — nie wywołał reakcji alergicznej.


 Podkład występuje w kilku odcieniach:
100 — IVORY
103 — TRUE IVORY
200 — SOFT BEIGE
203 — TRUE BEIGE
300 — SAND
400 — NATURAL BEIGE
  
Za 30 ml trzeba zapłacić około 40 zł. 


Podkład ma za zadanie rozświetlić cerę i sprawić, by wyglądała na bardziej zdrową. Odświeża skórę i tworzy efekt satynowego wykończenia, pozostawia skórę naturalną bez efektu maski. Jest łatwy w aplikacji, utrzymuje się na twarzy do 10 godzin. Dodatkowo zawiera peptydy i kompleks witaminowy A, E i C, działający przeciw oznakom starzenia oraz kwas hialuronowy, potas, magnez i cynk. Posiada filtr SPF 15. - See more at: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2013/06/podkad-rimmel-wake-me-up-jak-sie.html#sthash.E8xbdahU.dpuf

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Rimmel — Wonderfull Wake Me Up


Ostatnio pisałam o tym, że zostałam inspiratorką marki Rimmel. Dzisiaj chciałabym ocenić tusz do rzęs, który dostałam do przetestowania. 


Co o nim pisze producent?
Rimmel Wonderfull Wake Me Up Mascara daje efekt „rozbudzonego oka” dzięki pogrubieniu, wydłużeniu i uniesieniu rzęs. Formuła z witaminami i ekstraktem z ogórka sprawia, że rzęsy są gładkie i odżywione. Precyzyjna szczoteczka dociera do każdej rzęsy osobno sprawiając, że są pogrubione, podniesione i rozdzielone bez grudek – dając efekt otwartego oka. 

Moja opinia
Tusz do rzęs zamknięty jest w ładnym, estetycznym, zielonym opakowaniu. Pewnym zaskoczeniem jest kształt i wielkość szczoteczki. Została ona skonstruowana tak, żeby docierać nawet do najkrótszych rzęs. Niestety, trochę skleja rzęsy, ale rewelacyjnie je podnosi i podkręca. Myślę, że trzeba się przyzwyczaić do kształtu szczoteczki, żeby uniknąć efektu zlepionych rzęs.

   
Tusz ma odpowiednią konsystencję i intensywny czarny kolor. Jego zaletą jest to, że szybko schnie i długo utrzymuje się na rzęsach. Nie zauważyłam, żeby jakoś mocno się kruszył czy odbijał na powiekach, niemniej jednak trzeba uważać podczas aplikacji, bo można się trochę pobrudzić. Jak już wspominałam, tusz ma rewelacyjny ogórkowy zapach. Nie wiem, jak na niego zareagują uczuleniowcy, ale ja nie zauważyłam negatywnych skutków dodatków zapachowych — oczy mi nie łzawią, ani nie są w inny sposób podrażnione. Czytałam opinie, że tusz nie tylko pięknie pachnie w opakowaniu, ale i na rzęsach. Szczerze mówiąc, to nie wyczuwam od siebie aromatu ogórkowego ;). Kosmetyk łatwo się zmywa, nawet przy użyciu zwykłej wody. 


Uzyskany efekt podoba mi się w 90%, ale muszę tu podkreślić to, że nie pracowałam nigdy z taką szczoteczką i jak wspomniałam wcześniej, wydaje mi się, że obycie z nią poprawi wygląd oka. Tusz do rzęs kosztuje około 35 zł.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...